Sąd wykreślił Solidarną i Suwerenną Polskę z rejestru. Decyzja nie jest prawomocna
Warszawski Sąd Okręgowy wykreślił z ewidencji partii Solidarną Polskę i Suwerenną Polskę, założone przez Zbigniewa Ziobrę. Decyzja z 9 października nie jest prawomocna, a według „Rzeczpospolitej” Ziobro najpewniej się od niej nie odwoła.
Warszawski Sąd Okręgowy wykreślił z ewidencji partii politycznych Solidarną Polskę i jej następczynię Suwerenną Polskę. Jak podają Bankier.pl i PAP, informację jako pierwsza przekazała „Rzeczpospolita”, która dotarła do postanowienia. Sąd podjął decyzję 9 października, ale ujawniono ją dopiero w sobotę.
Decyzja nie jest jeszcze prawomocna. Zgodnie z informacją „Rzeczpospolitej” cytowaną przez Onet i WP, Zbigniew Ziobro teoretycznie mógł się od postanowienia odwołać, jednak – jak pisze dziennik – najprawdopodobniej tego nie zrobił. Według WP były minister sprawiedliwości przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych.
Dlaczego partie zniknęły z rejestru
Jak wynika z relacji „Rzeczpospolitej”, w ostatnim czasie partie nie złożyły sprawozdań finansowych. Dziennik ustalił, że zrobiono to celowo. Anonimowa osoba z bliskiego otoczenia Ziobry, cytowana przez gazetę, wyjaśniła, że od czasu zjednoczenia z PiS nie pobierano składek członkowskich, a samorozwiązanie partii kosztuje. Najprostszą i najtańszą metodą miało być niezłożenie sprawozdania.
Wcześniej obie partie składały sprawozdania, które były regularnie odrzucane przez Państwową Komisję Wyborczą. Według „Rzeczpospolitej” wynikało to z tego, że po deklarowanym połączeniu z PiS formalnie nic się w rejestrze nie zmieniło.
Skąd się wzięła ta historia
Solidarna Polska powstała w 2012 roku po usunięciu z PiS Zbigniewa Ziobry, Tadeusza Cymańskiego i Jacka Kurskiego. W 2023 roku ogłoszono rebranding na Suwerenną Polskę, a w 2024 roku podczas kongresu w Przysusze PiS i Suwerenna Polska podpisały wspólną deklarację ideową. Według „Rzeczpospolitej” były to jednak gesty przede wszystkim polityczne, a z formalnego punktu widzenia partie w rejestrze pozostały.
Co to oznacza
Dla wyborców i członków zmiana jest przede wszystkim formalna: partie przestają figurować w ewidencji. Ostateczny status będzie jasny po uprawomocnieniu postanowienia. Źródła nie podają, jakie dalsze kroki są planowane ani czy ktoś z partii zamierza zaskarżyć decyzję.