Wniosek o wicepremiera dla Domańskiego w rękach prezydenta. Konstytucjoniści: odmowa byłaby złamaniem prawa
Wniosek premiera o powołanie Andrzeja Domańskiego na wicepremiera trafił do Kancelarii Prezydenta. Konstytucjoniści wskazują, że prezydent nie ma swobody w tej sprawie, a Karol Nawrocki mówi o zadłużeniu i deficycie.
Premier Donald Tusk poinformował, że we wtorek wieczorem podpisał wniosek do prezydenta Karola Nawrockiego o nominację ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego na stanowisko wicepremiera. Jak podaje PAP, wniosek wpłynął do Kancelarii Prezydenta. Zgodnie z konstytucją to prezydent na wniosek premiera powołuje członków rządu.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz powiedział w czwartek w TVN24, że prezydent „nie ulega żadnej presji” i ma „chwilę czasu”. Zapowiedział, że o decyzji zostanie poinformowana opinia publiczna. Wcześniej Nawrocki ocenił w Kuleszach Kościelnych, że Domański jest „najgorszym ministrem finansów w historii III RP”, a w środę mówił, że problemem jest dziura w finansach publicznych, której nie łata się „awansem na stanowisko wicepremiera”.
Co mówią konstytucjonaliści
Według prof. Jacka Zaleśnego z Uniwersytetu Warszawskiego prezydent nie może odmówić powołania ministra wskazanego przez premiera, jeśli spełnia on warunki formalne. Dr Marcin Szwed z UW dodaje, że prezydent jest związany wnioskiem premiera, a odmowa oznaczałaby złamanie prawa. Obaj eksperci zwracają uwagę, że konstytucja nie przewiduje zastępczej formy powołania ministra. Szwed ostrzega przed patem, którego, jego zdaniem, nie będzie można przełamać.
Część komentatorów zwraca uwagę, że prezydent mógłby odsunąć nominację na czas, np. w trakcie zagranicznej wizyty. Zaleśny zaznacza jednak, że jak tylko takie okoliczności miną, prezydent powinien dokonać aktu powołania bez zwłoki.
Stanowisko rządu i Kancelarii
Wiceszef MON Cezary Tomczyk, w programie „Tłit”, stwierdził, że odmowa byłaby „rzeczą niewyobrażalną” i „wprost złamaniem konstytucji”. Odniósł się też do teorii krążących na prawicy, według których rząd mógłby powołać się na art. 131 konstytucji i zastąpić prezydenta marszałkiem Sejmu. Tomczyk takie plany odrzucił.
Premier Tusk poprosił, by nie pytać go, jak zachowa się prezydent. Powiedział, że nie sądzi, by Nawrocki „jawnie chciał łamać konstytucję”, a taki scenariusz byłby „bardzo dla Polski ryzykowany”. Tusk ocenił też, że Domański utrzymuje stan finansów państwa w ryzach, i odniósł się do zarzutów PiS dotyczących zadłużenia, mówiąc, że nie ma powodów do paniki.
Co dalej
Na razie nie wiadomo, kiedy prezydent podejmie decyzję. Kancelaria zapowiedziała, że poinformuje o niej po jej podjęciu. Dla czytelników oznacza to, że od tej decyzji zależy, kto od teraz kieruje resortem finansów i odpowiada za budżet państwa, a spór ma charakter polityczny i prawny jednocześnie.