Tomasiak skoczył 144 metry i wygrał kwalifikacje. Polacy czekali na to 1118 dni
Kacper Tomasiak wygrał piątkowe kwalifikacje do sobotniego konkursu Letniego Grand Prix w Klingenthal, lądując na 144. metrze. Jak podaje Interia Sport, to pierwszy triumf Polaka w kwalifikacjach do konkursu elity od 1 października 2023 roku.
Kacper Tomasiak najlepiej spisał się w piątkowych kwalifikacjach do sobotniego konkursu indywidualnego Letniego Grand Prix w Klingenthal. 19-letni skoczyniec wylądował na 144. metrze i zdobył 144,6 pkt, jak wynika z zestawienia Sportowych Faktów. Na drugim miejscu uplasował się Marius Lindvik z Norwegii (142,5 m), a trzeci był Jan Hoerl z Austrii (144,5 m), który jednak miał niższą notę punktową.
Koszmarna passa przerwana
Jak podaje Interia Sport, to pierwsze zwycięstwo Polaka w kwalifikacjach do konkursu elity od ponad trzech lat. Serwis policzył, że passa trwała 1118 dni. Ostatni raz wygrał wówczas Dawid Kubacki w Hinzenbach, 1 października 2023 roku. Polskie skoki w ostatnim czasie nie były w najlepszej formie, a starsi skoczkowie, jak Kamil Stoch, Piotr Żyła i właśnie Kubacki, według redakcji Interii stopniowo obniżali poziom. Tomasiak, który jest trzykrotnym medalistą olimpijskim, został w tym kontekście wskazany jako nowa nadzieja kibiców.
W treningach Tomasiak był w pierwszej dwunastce tylko w jednej serii. Pierwszy trening zakończył na 135,5 m i 10. miejscu, a w drugim skoczył 133,5 m i zajął 12. lokatę, jak podaje Sportowe Fakty. Kwalifikacje były dla niego zdecydowanie najlepszą próbą. Interia Sport zwraca uwagę, że już wcześniej, na letnich mistrzostwach Polski, 19-latek prezentował bardzo dobrą formę.
Inni Polacy w sobotnim konkursie
Do sobotniego konkursu awans uzyskało pięciu Polaków. Maciej Kot zajął 11. miejsce (136 m), Paweł Wąsek był 12. (134 m), Klemens Joniak 45. (128,5 m), a Jakub Wolny 47. (125,5 m). Dawid Kubacki skoczył 117,5 m i odpadł, zajmując 52. miejsce. Zestawienia podają różnie nazwiska na pozycji 47., dlatego opieramy się na tabeli Sportowych Faktów i Interii Sport.
Adam Bucholz z portalu skijumping.pl przygotował alternatywną klasyfikację drużynową na podstawie kwalifikacji. Według niej Polska zajęłaby trzecie miejsce, za Austrią i Norwegią. Interia Sport zaznacza jednak, że to tylko nieoficjalne zestawienie, oparte na wynikach z kwalifikacji do konkursu letniego, a nie na pełnej rywalizacji.
Co dalej
Sobotni konkurs indywidualny mężczyzn zaplanowano na godzinę 13:35. Według Sportowych Faktów zawody kobiet rozpoczną się o 11:15. Interia Sport podaje, że w niedzielę o 13:20 odbędzie się konkurs drużyn mieszanych, w którym wystartuje również reprezentacja Polski. Sezon Pucharu Świata ma ruszyć za miesiąc w norweskim Lillehammer, a w pierwszy weekend grudnia zaplanowano zawody w Wiśle.
Dla kibiców to sygnał, że polska kadra wchodzi w zimę z mocniejszą pozycją niż w ostatnich sezonach. Wynik kwalifikacji nie przesądza jednak o wynikach w Pucharze Świata, a formę pokażą dopiero sobotnie zawody.