Kim Dzong Un w Dandong. Przyjechał nowym mostem tuż przed szczytem APEC
Przywódca Korei Północnej pojawił się w chińskim mieście granicznym, według źródeł przez nowo otwarty most na Jalu. Wizyta wypada kilka tygodni przed szczytem APEC, na którym ma być poruszany temat rozmów z Waszyngtonem.
Kim Dzong Un miał w sobotę przyjechać do chińskiego miasta Dandong w prowincji Liaoning. Jak podaje południowokoreańska agencja Yonhap, powołująca się na źródło rządowe, przekroczył granicę przez nowy most na rzece Jalu. Chińskie władze tej obecności jeszcze nie potwierdziły.
Wcześniej japońska agencja Kyodo, powołując się na źródła dyplomatyczne, informowała o nadzwyczajnych środkach ostrożności w mieście. Według jej relacji wstrzymano rezerwacje hoteli i zaostrzono kontrole ruchu drogowego, zwłaszcza w pobliżu muzeum upamiętniającego udział Chin w wojnie koreańskiej. W niedzielę mija 76 lat od wejścia chińskich wojsk do tego konfliktu i według doniesień północnokoreański przywódca ma wziąć udział w oficjalnych uroczystościach.
Most, który czekał na otwarcie
Przeprawa ma cztery pasy i ponad trzy kilometry długości. Łączy Dandong, najważniejszy punkt handlowy między obu krajami, z północnokoreańskim Sinuidzu. Budowę ukończono w 2014 roku, ale oficjalne otwarcie wielokrotnie przekładano. Powodem były opóźnienia dróg dojazdowych i urzędów celnych po stronie północnokoreańskiej, a także pogorszenie relacji Pekinu z Pjongjangiem. Most oddano do użytku 15 października.
Według Kyodo to czerwcowa wizyta Xi Jinpinga w Pjongjangu, pierwsza od siedmiu lat, przyczyniła się do odbudowy kontaktów. Chiński przywódca miał wtedy nie poruszać kwestii denuklearyzacji Korei Północnej.
Co z rozmowami z Waszyngtonem
Yonhap zwraca uwagę na termin: szczyt Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku odbędzie się 18-19 listopada w Shenzhen. Prezydent USA Donald Trump chce wznowić rozmowy z Pjongjangiem jeszcze w tym roku. Według Kyodo Korea Północna nie zamyka tej drogi, ale stawia warunki: koniec wrogiej polityki USA i uznanie jej za państwo nuklearne. Chiny mogłyby w takiej sytuacji pełnić rolę mediatora.
Sama wizyta ma też znaczenie wizerunkowe. Pojawienie się Kima za granicą ma pokazać, że jest aktywny i zdrowy, mimo wcześniejszych krążących w sieci doniesień o jego śmierci. Jednocześnie tego dnia Kim spotykał się z dowódcami kompanii w Pjongjangu, gdzie według KCNA wezwał do budowy „najsilniejszej armii”.
Dla Polaków to odległy konflikt, ale wynik rozmów o Korei Północnej wpływa na bezpieczeństwo w Azji i na globalne napięcia wokół programu rakietowego i nuklearnego. Na razie wiadomo jednak tyle, że źródła podają informacje o wizycie, a oficjalnego potwierdzenia brakuje.