niedziela, 25 października 2026
Warszawa 13°CEUR 4,39USD 3,92

Lotnisko w Rijadzie znów przyjmuje loty. Huti: port nadal jest celem wojskowym

Dwa terminale lotniska im. Króla Chalida w Rijadzie mają od niedzieli wrócić do pracy po krwawym ataku rakietowym z 10 października. Jemeńscy rebelianci Huti ostrzegają, że port pozostaje ich celem, i wzywają pasażerów oraz linie do omijania go.

2 min czytania
Hala odlotów na lotnisku z tablicami informacyjnymi
Fot. Pim de Boer / Unsplash

Władze lotniska w Rijadzie poinformowały, że od niedzieli ponownie uruchomią dwa terminale, które wcześniej zostały zamknięte. Decyzja zapada po ataku rakietowym z 10 października, który – jak podaje PAP – kosztował życie 13 osób, a ponad 300 zostało rannych. Według tych samych informacji był to jeden z najkrwawszych ataków na terytorium Arabii Saudyjskiej w ostatnich latach.

Co działa od niedzieli

Część lotniska – nazywanego w oficjalnych komunikatach portem im. Króla Chalida – zaczęła pracować już 17 października, ale z ograniczeniem: linie lotnicze musiały za każdym razem uzyskiwać zgodę saudyjskiego urzędu lotnictwa cywilnego. Teraz, jak wynika z przekazu PAP, terminal 1 ma obsługiwać loty krajowe, a terminal 2 – połączenia międzynarodowe realizowane przez krajowych przewoźników. Zarząd portu zaapelował w serwisie X, by pasażerowie przed wyjazdem na lotnisko sprawdzili status swojego lotu u przewoźnika.

Ostrzeżenie Huti

Rebelianci Huti twierdzą jednak, że lotnisko nadal jest celem wojskowym. Wezwali pasażerów i linie lotnicze, by z niego nie korzystały. W sobotę ogłosili też, że w ciągu poprzednich 24 godzin zaatakowali lotniska w Rijadzie, Dammam i Nadżranie oraz saudyjską infrastrukturę naftową. Riad nie przekazał jednak, by te ataki spowodowały zniszczenia.

Źródła nie są zgodne co do skali obecnego zagrożenia. Komunikaty wojskowe i oświadczenia rebeliantów pozostają w sprzeczności, a niezależnych danych o skutkach najnowszych ataków brak.

Szersze tło konfliktu

Od wznowienia wojny w Jemenie w lipcu wspierani przez Iran Huti i koalicja dowodzona przez Arabię Saudyjską niemal codziennie wymieniają ciosy. W ostatnich tygodniach rebelianci nasilili ataki na saudyjskie lotniska i instalacje naftowe, a Rijad odpowiada nalotami na obszary kontrolowane przez Huti. Dla podróżnych oznacza to, że przed lotem z Rijadu lub do niego warto sprawdzić status połączenia, a nie tylko godzinę odlotu, bo linie mogą zmieniać plany w zależności od sytuacji.

Jak podają źródła, na razie nie wiadomo, czy wznowienie pracy terminali zmieni liczbę połączeń. Kolejne dni pokażą, czy ostrzeżenia rebeliantów przełożą się na nowe ataki na port.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Świat

wszystkie →