Rosja, USA i Ukraina mają wrócić do rozmów trójstronnych. Termin około 10 listopada
Moskwa zgodziła się, jak podaje Jurij Uszakow, na wznowienie trójstronnych rozmów z Ukrainą i USA około 10 listopada. Wołodymyr Zełenski popiera pomysł rozmów na poziomie zespołów, choć wcześniej proponował spotkanie przywódców.
Rosja, Stany Zjednoczone i Ukraina mają ponownie usiąść do rozmów. Jak podaje portal Gazeta.pl, powołując się na agencję PAP, Rosja jest – według słów doradcy Władimira Putina ds. polityki zagranicznej Jurija Uszakowa – zasadniczo gotowa wznowić trójstronne negocjacje około 10 listopada. Informację tę przekazano po środowej rozmowie Putina z wysłannikiem prezydenta USA Donalda Trumpa, Stevem Witkoffem.
Witkoff przyleciał do Rosji, aby przedstawić propozycje wypracowane wcześniej w Oslo, gdzie we wtorek rozmawiali m.in. Wołodymyr Zełenski, premier Norwegii Jonas Gahr Store i prezydent Finlandii Alexander Stubb. Według relacji RMF24 Witkoff wraz z Jaredem Kushnerem starali się utrwalić postępy osiągnięte wcześniej z ukraińskimi i europejskimi przywódcami.
Stanowisko Kijowa
Zełenski poinformował dziennikarzy, że Ukraina popiera amerykańską propozycję szybkiego spotkania na szczeblu zespołów negocjacyjnych. Jak mówił, nie zna jeszcze ostatecznego terminu. Przypomniał też, że Moskwa wielokrotnie deklarowała gotowość do rozmów, a potem je odwoływała. „Zobaczymy, jak będzie tym razem” – powiedział. Dzień wcześniej proponował spotkanie przywódców Ukrainy, USA i Rosji, a w rozmowie z FOX News mówił, że lepiej byłoby, gdyby w negocjacjach uczestniczyły także kraje europejskie.
Według WP Zełenski zadeklarował też gotowość do zawieszenia broni na obecnej linii frontu. Ten sam portal podaje, że sekretarz stanu Marco Rubio obiecał zająć się odblokowaniem systemów Starlink, a Waszyngton ma wznowić przekazywanie danych wywiadowczych. Te informacje pochodzą z zajawki, więc warto poczekać na pełny materiał.
Co dalej
Witkoff ocenił, że jego rozmowy z przywódcami Rosji i Ukrainy były konstruktywne, ale – jak napisał – wciąż jest wiele pracy do wykonania. Według niego prezydent Trump pozostaje zaangażowany w zakończenie wojny. Zełenski wskazał, że w przyszłych rozmowach mają się znaleźć gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy i plan odbudowy kraju. Na razie nie ma potwierdzonej daty ani składu delegacji, a pomysł spotkania na szczeblu przywódców pozostaje nierozstrzygnięty.
Dla czytelnika w Polsce oznacza to, że rozmowy pokojowe nie są jeszcze gotowe, ale zbliżają się do stołu negocjacyjnego. Najważniejsze będzie to, czy termin z początku listopada zostanie dotrzymany.