Trump chce zablokować wynik wyborów na Alasce. Powód: dwóch kandydatów Dan Sullivan
Departament Sprawiedliwości USA złożył pozew, by sąd nie dopuścił do uznania wyniku senackich wyborów na Alasce, jeśli przegra republikański senator Dan Sullivan. Powodem jest drugi kandydat o identycznym imieniu i nazwisku, a sam prezydent Trump przyznał, że to on polecił złożyć pozew.
Departament Sprawiedliwości USA w czwartek złożył pozew w sądzie federalnym na Alasce. Chodzi o to, by władze stanu nie mogły zatwierdzić wyników wyborów do Senatu, jeśli urzędujący republikanin Dan S. Sullivan przegra minimalną różnicą głosów. Według resortu wyborcy mogą się pomylić, bo na karcie do głosowania figurują dwaj kandydaci o niemal identycznych nazwiskach.
Dwóch Sullivanów na jednej karcie
Drugi kandydat to Dan J. Sullivan, startujący jako niezależny. Jak podaje PAP, powołując się na treść wniosku, rządowi prawnicy uważają, że istnieje „znaczne prawdopodobieństwo”, iż jego kandydatura „zniekształci wolę wyborców”. Wcześniej Dan J. Sullivan był zarejestrowany jako republikanin i w prawyborach zdobył trzecie miejsce z wynikiem 2 proc. głosów. Jak podaje RMF24, powołując się na BBC, był też wcześniej członkiem Partii Niepodległości Alaski. Na karcie będzie widniał jako kandydat niezależny, a urzędujący senator jako urzędujący.
Sąd Najwyższy Alaski w czerwcu zezwolił, by drugi Sullivan pozostał na liście kandydatów. Wcześniej próbowano uniemożliwić mu start, ale tej argumentacji nie uznano.
Co chce zrobić administracja
Jak wynika z wniosku, opisanego przez PAP i RMF24, administracja chce odroczyć zatwierdzenie wyników, jeśli wygra kandydatka demokratów Mary Peltola, a różnica głosów będzie wskazywać na możliwość pomyłki. Chodzi o to, by ustalić, czy głosy oddane na Daniela J. Sullivana miały trafić do senatora. Zastępca prokuratora generalnego Stanley E. Woodward Jr. twierdzi, że jedynym celem tej kandydatury było wsparcie Peltoli przez zmniejszenie liczby głosów dla senatora.
Prezydent Trump, pytany o sprawę na Florydzie, powiedział, że Dan J. Sullivan „nie ma nic wspólnego z polityką” i że to „hańba”. Źródła podają, że prezydent osobiście polecił złożenie pozwu.
Obawy o uczciwość wyborów
Sprawa pojawia się na tle obaw o to, czy administracja nie będzie chciała podważyć niekorzystnych dla siebie wyników. Zapytany w czwartek, czy resort może nie uznać ważności wyborów, prokurator generalny Todd Blanche odparł, że nie może tego wykluczyć, ale nie ma takich planów i mogłoby to nastąpić tylko w wyjątkowych okolicznościach.
Według PAP Alaska jest tradycyjnie republikańska, ale sondaże pokazują, że Peltola ma znaczące szanse. Wybory na Alasce są jednym z kluczowych pojedynków o większość w Senacie. Wybory połówkowe odbędą się 3 listopada.
Dla Polaków to przede wszystkim sygnał, jak daleko może sięgać spór o wynik wyborów w Stanach Zjednoczonych. Sprawa jest w toku, a sąd jeszcze nie rozstrzygnął wniosku.