Protesty ws. aborcji w wielu miastach po głosowaniu w Sejmie. Ustawy idą do Senatu
W czwartek w kilkudziesięciu miastach odbyły się manifestacje „Czerwona kartka za aborcję”. Protestujący reagowali na dwie ustawy przyjęte przez Sejm, które częściowo dekryminalizują aborcję i przywracają przesłankę ciężkiej wady płodu.
W czwartek, 22 października, w wielu polskich miastach odbyły się manifestacje pod hasłem „Czerwona kartka za aborcję”. Jak podaje RMF FM, protesty odbyły się w blisko 30 miastach, a Interia pisze o kilkudziesięciu manifestacjach. Organizatorami były m.in. gdańska Fundacja Widzialne, Ogólnopolski Strajk Kobiet i Akcja Demokracja. Uczestnicy domagali się realizacji obietnic wyborczych koalicji rządzącej i pełnej dekryminalizacji aborcji do 12. tygodnia ciąży.
Co uchwalił Sejm
Jak podają źródła, we wtorek Sejm przyjął dwie ustawy dotyczące aborcji. Pierwsza to nowelizacja Kodeksu karnego, która częściowo dekryminalizuje aborcję za zgodą kobiety oraz pomoc w samodzielnej aborcji. Projekt złożyli w lipcu 2024 roku posłowie Lewicy i Koalicji Obywatelskiej. Według Interii przewaga wyniosła w tym głosowaniu cztery głosy. Druga ustawa przywraca możliwość przerwania ciąży w przypadku ciężkiej wady płodu. Tu, jak podaje Interia, różnica wyniosła 30 głosów. Taka przesłanka przestała obowiązywać po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku.
RMF FM podaje, że Sejm głosował w środę, natomiast TVN24, Gazeta.pl i Interia wskazują na wtorek, 20 października. Pozostałe dane o przebiegu głosowania nie są w źródłach rozbieżne. Według przypomnianych przez TVN24 zasad, obecnie usunięcie ciąży jest możliwe, gdy zagraża życiu lub zdrowiu kobiety, albo gdy ciąża jest następstwem czynu zabronionego, do 12. tygodnia. Szerzej o samym głosowaniu piszemy w osobnym tekście.
Głosy protestujących i kontrmanifestacje
Organizatorki w Warszawie komentowały przegłosowane ustawy krytycznie. Jedna z nich, cytowana przez Onet za Interią, mówiła: „To, co zostało przegłosowane, to dla nas zwykły ochłap!”. Na transparentach pojawiały się hasła takie jak „Piekło kobiet trwa” czy „Nie twoje ciało, nie twój wybór”.
Według relacji RMF FM w Warszawie przed Sejmem zebrało się około kilkuset osób, mimo deszczu. Reporter określił to jako wyraźnie mniejszy strajk niż protesty sprzed sześciu lat po wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Jak podaje TVN24, policja zabezpieczała manifestację w stolicy i rozdzieliła kordonem kontrmanifestantów, a jej rzecznik przekazał, że nie doszło do scysji. Gazeta.pl informuje, że w Katowicach konkurujące manifestacje oddzieliła policja, a we Wrocławiu doszło do przepychanek z funkcjonariuszami. W Opolu próba przyczepienia czerwonych kartek zakończyła się interwencją policji.
Kontrmanifestanci odmawiali różaniec, puszczali odgłosy płaczu dziecka i określali zabieg mianem morderstwa. Młodzież Wszechpolska wywiesiła w Białymstoku baner „Czerwona kartka dla morderców bezbronnych”.
Co dalej i co to oznacza dla Ciebie
Jak zapowiadano w tekście o sprawie, ustawy trafią teraz do Senatu, a następnie do prezydenta. Źródła nie podają terminów tych procedur. Dopóki ustawy nie przejdą tej drogi, obowiązujące przepisy pozostają bez zmian. Dla osób, które same nie są w ciąży, ale wspierają inne osoby, najważniejsza zmiana dotyczy karalności pomocy w samodzielnej aborcji, bo projekt ją uchyla. Dla kobiet w ciąży znaczenie będzie miała przede wszystkim przesłanka ciężkiej wady płodu, o ile zostanie przywrócona.