Czujnik dymu i gaśnica w domu: jak sprawdzić, czy działają przed sezonem grzewczym
Jesienią i zimą w domu częściej pracują piece, kominki i grzejniki, a przy zamkniętych oknach dym rozchodzi się wolniej. Poświęć kilkanaście minut na sprawdzenie czujnika dymu i gaśnicy, zanim naprawdę będą potrzebne.
Większość z nas kupiła czujnik dymu albo gaśnicę i zapomniała o nich na lata. Tymczasem to właśnie w sezonie grzewczym rośnie ryzyko pożaru w mieszkaniu i domu: przeciążona listwa zasilająca, suszące się ubrania przy grzejniku, świeca zostawiona bez opieki czy usterka pieca. Dobra wiadomość jest taka, że przegląd tych dwóch urządzeń zajmuje mało czasu, a wnioski z niego są proste.
Czujnik dymu: test, który zrobisz w minutę
Najpierw sprawdź, czy czujnik w ogóle działa. Większość modeli ma przycisk testowy, który trzeba przytrzymać kilka sekund. Jeśli słychać sygnał, urządzenie ma prąd albo baterię i głośnik jest sprawny. Jeżeli cisza, wymień baterię na nową, nawet gdy stara wydaje się mieć jeszcze trochę energii. Podczas testu zwróć uwagę na dźwięk: piszczenie przerywane co kilkadziesiąt sekund zwykle oznacza rozładowaną baterię lub zbliżający się koniec pracy czujnika.
Sprawdź też datę produkcji albo datę ważności, która zwykle jest nadrukowana na obudowie. Czujniki mają ograniczoną żywotność, a z wiekiem czułość czujnika spada. Jeśli urządzenie jest bardzo stare, najlepiej je wymienić, zamiast liczyć, że nadal wykryje dym na czas.
Gdzie czujnik powinien wisieć
- na suficie, z dala od kuchenki i łazienki, żeby para i gotowanie nie wywoływały fałszywych alarmów,
- w każdym pokoju, w którym ktoś śpi, oraz na korytarzu prowadzącym do sypialni,
- z dala od kratek wentylacyjnych i wiatraków, które mogą odwracać dym od czujnika.
Gaśnica: co sprawdzić na manometrze i etykiecie
Gaśnica proszkowa lub inna przenośna ma wskaźnik ciśnienia, najczęściej w formie manometru z zieloną strefą. Jeśli wskazówka stoi w zielonym polu, urządzenie jest gotowe do użycia. Gdy spadła w czerwone pole albo gaśnica jest wyraźnie lżejsza niż wcześniej, trzeba ją oddać do przeglądu lub wymienić.
Na etykiecie znajdziesz datę ważności lub datę ostatniego przeglądu. Przeglądy gaśnic wykonują uprawnione firmy serwisowe, a w praktyce warto zapisać sobie termin w kalendarzu, zanim przypomni o nim sama faktura. Gaśnica powinna wisieć w miejscu łatwo dostępnym, na przykład przy wyjściu z kuchni, a nie za szafą czy w bagażniku samochodu.
- Zdejmij gaśnicę z uchwytu i sprawdź, czy nie ma wgnieceń, rdzy ani wycieków.
- Odczytaj wskazanie manometru i datę ważności.
- Upewnij się, że zawleczka i plomba są na miejscu.
- Przypomnij sobie, jak działa: wyciągnij zawleczkę, celuj w podstawę ognia, naciśnij dźwignię.
Co zrobić, gdy czujnik zapiszczy w nocy
Niska bateria potrafi obudzić całe mieszkanie o trzeciej w nocy. Dlatego dobrze mieć zapasowe baterie w jednym, stałym miejscu i wiedzieć, jak wymienić je bez drabiny. Jeśli czujnik ma wbudowane baterie na kilka lat, zapisz w kalendarzu rok jego wymiany, a nie tylko dzień, w którym ostatnio pikał.
Nie wyłączaj czujnika na stałe tylko dlatego, że irytuje. Jeśli często włącza się podczas gotowania, przesuń go dalej od kuchenki albo wybierz model z czujnikiem termicznym, który lepiej znosi parę. Wyłączony czujnik nie pomoże, gdy dym pojawi się naprawdę.
Typowe błędy, które wychodzą dopiero w sytuacji awaryjnej
- Gaśnica stoi za meblem lub w zamkniętej szafce, więc w chwili zagrożenia nie da się do niej szybko dojść.
- Czujnik jest zasłonięty zasłoną albo zakurzony, bo nikt go nie czyści.
- W domu nie ma nikogo, kto wie, gdzie stoi gaśnica i jak się jej używa.
- Z pieca lub kominka nikt nie zrobił przeglądu, a sadza gromadzi się w kominie.
Przy okazji przeglądu przejrzyj też domową instalację. Jeśli gniazdka się grzeją, przedłużacz jest zawsze podłączony do innych przedłużaczy, a wtyczka jest luźna, to sygnały, które warto naprawić od razu. Nie próbuj jednak samodzielnie przerabiać instalacji elektrycznej, zostaw to uprawnionemu elektrykowi.
Plan na jedno popołudnie
Jeśli nie chcesz odkładać tematu, wystarczy jedno popołudnie. Weź drabinę, nową baterię, ściereczkę do kurzu i etykietę z datą. Przejdź przez mieszkanie w kolejności: najpierw czujniki w każdym pokoju, potem gaśnica, na końcu sprawdzenie, czy wszyscy domownicy wiedzą, gdzie co jest. Taka pięciominutowa rozmowa przy kolacji bywa bardziej przydatna niż cały sprzęt.
Najczęstsze pytania
Jak często wymieniać baterie w czujniku dymu?
Zależy od modelu. Czujniki z wymienną baterią zwykle wymagają zmiany co najmniej raz w roku, a modele z baterią na kilka lat trzeba wymienić zgodnie z instrukcją. Najprościej wykonać test raz w miesiącu i trzymać zapasowe baterie w domu.
Czy gaśnicę można trzymać w samochodzie zimą?
Nie każda gaśnica dobrze znosi mróz i duże wahania temperatur. Sprawdź w instrukcji zakres temperatur pracy i pamiętaj, że w bagażniku może się nagrzewać latem. Dla samochodu wybieraj urządzenie przeznaczone do takich warunków.
Czy czujnik dymu wystarczy zamiast gaśnicy?
Nie. Czujnik tylko ostrzega, że pojawił się dym, a gaśnica pozwala ugasić niewielki pożar w jego początkowej fazie. Oba urządzenia uzupełniają się, a najważniejsze jest, aby w razie alarmu wszyscy domownicy wiedzieli, jak bezpiecznie opuścić mieszkanie.