Czarzasty mimo obiekcji planuje pójść na RBN. Ludzie Brauna w centrum sporu przed posiedzeniem
Marszałek Czarzasty planuje udział w Radzie Bezpieczeństwa Narodowej zwołanej na 3 listopada, mimo sprzeciwu wobec obecności przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej. Spór o ich udział narasta, a koalicja i prezydent mają odmienne zdania.
Szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec poinformował w piątek w TOK FM, że według jego wiedzy marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty planuje pójść na najbliższe posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jak zaznaczył, jego wiedza może nie być aktualna i pochodzi z wczorajszego popołudnia. Według Siwieca marszałek dopełnił formalności, bo na RBN nie wchodzi się automatycznie, a zaproszenie przygotowało Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
Posiedzenie zwołał prezydent Karol Nawrocki na wtorek, 3 listopada. Ma mieć charakter niejawny. Jak przekazał szef BBN Bartosz Grodecki, dyskusja dotyczyć ma obecnej sytuacji bezpieczeństwa oraz budowy w Polsce stałej bazy wojsk amerykańskich.
Czarzasty pisze do prezydenta
Wcześniej Czarzasty skierował do Nawrockiego pismo, w którym zaproponował, by prezydent rozważył niezapraszanie Konfederacji Korony Polskiej. Jak ocenił, nie ma pewności, czy przedstawiciele środowiska Grzegorza Brauna nie przekażą dalej tajnych informacji. Pytany, czy Lewica weźmie udział w RBN, jeśli prezydent podtrzyma zaproszenie, odpowiedział, że stanowisko zajmie prezydium klubu.
Podobny sprzeciw wyrazili wicepremier Radosław Sikorski i minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński. Kierwiński nazwał ludzi Brauna "ruskimi onucami" i zarzucił prezydentowi, że zamierza wykorzystać każdą metodę w walce z rządem. Siwiec z kolei zastrzegł, że nie wie, jaka będzie ostateczna reakcja prezydenta i pozostałych koalicjantów.
Rzecznik prezydenta: zmieńcie prawo
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz napisał na X, że każdy poseł ma na mocy prawa dostęp do informacji niejawnych o klauzuli "tajne", a zapraszanie przewodniczących klubów i kół na RBN jest od lat dobrym zwyczajem. Dodał, że jeśli koalicja ma wątpliwości, powinna zmienić przepisy, zamiast - jak napisał - "rozkręcać kolejny propagandowy teatr".
Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak uważa, że Konfederacji Korony Polskiej nie powinno być na RBN. Jak mówił w TVN24 i RMF FM, obecność tego środowiska sprawi, że część rozmów może ograniczyć się do tego, co znane z mediów. Według niego prezydent Nawrocki po prostu nie zrobi tego, o co apeluje, a efektem będzie spór o ludzi Brauna zamiast o bezpieczeństwo.
Kto zasiada w Radzie i co dalej
Zgodnie z konstytucją RBN jest organem doradczym prezydenta w zakresie bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego. Prezydent zwołuje posiedzenia i określa ich tematykę. W skład wchodzą marszałkowie Sejmu i Senatu, premier, ministrowie obrony, spraw zagranicznych oraz spraw wewnętrznych, koordynator służb specjalnych, przedstawiciele klubów i kół parlamentarnych, szef BBN i szef kancelarii prezydenta.
Siemoniak przypomniał, że za prezydentów Komorowskiego i jego poprzedników w RBN zasiadało wąskie grono, a za Andrzeja Dudy zaproszono koła poselskie. Według niego skład jest dziś zbyt rozszerzony, a klauzula tajności niska. Dodał, że prezydent Nawrocki "pewnie tego nie zrobi", więc spór o Brauna może zdominować posiedzenie. Na razie nie wiadomo, czy prezydent zmieni zaproszenia.