Kaczyński o rokowaniach w sprawie wyjścia z UE. Wiceszef MSZ: to osłabia naszą pracę
Jarosław Kaczyński mówił, że rokowania o wyjściu z UE mogą być potrzebne jako presja na Brukselę. Wiceszef MSZ Ignacy Niemczycki ostrzega, że taka dyskusja osłabia pozycję Polski, a część polityków z własnego obozu krytykuje ten pomysł.
Jarosław Kaczyński w środowym wystąpieniu podczas Krynica Forum 2026 mówił o potrzebie zmian w Unii Europejskiej. Wśród możliwych sposobów wymienił m.in. oddziaływanie na opinię publiczną oraz nowy traktat z opóźnionym okresem wejścia w życie. Jak podają media, prezes PiS wskazał też, że w traktatach są przepisy o tym, na jakich zasadach państwo może wyjść z Unii, a rozpoczęcie rokowań miałoby być sposobem wywarcia presji na Brukselę.
Według relacji WP wypowiedź wywołała szeroką dyskusję. Reporter Wirtualnej Polski zapytał mieszkańców Warszawy, czy popierają polexit. Zdania były podzielone: jedni przypominali korzyści z członkostwa, inni przyznawali rację prezesowi PiS. Jedna z rozmówczyń powiedziała: „Chyba nierozsądny jest, powinien się już udać na emeryturę”, a inny rozmówca ocenił, że Kaczyński chce zdobyć elektorat Konfederacji Brauna.
Rząd: dyskusje osłabiają pozycję Polski
Wiceszef MSZ Ignacy Niemczycki w Radiu RMF24 powiedział, że dyskusje o polexicie osłabiają pracę dyplomatyczną. Jak przyznał, „zdecydowana większość popiera członkostwo w UE”. Według niego rozmowy o wyjściu są „kompletnie niepotrzebne” i przypomniał, że podobna debata w Wielkiej Brytanii doprowadziła do brexitu.
Niemczycki zwrócił jednak uwagę na inny wątek: polski porządek prawny pozwala na taką decyzję zwykłą większością sejmową i podpisem prezydenta. Jego zdaniem warto zastanowić się nad mechanizmami zabezpieczającymi, a decyzja o ewentualnym wyjściu powinna zapaść z udziałem społeczeństwa. Dodał też, że cieszy się z przemyśleń prezesa PiS, choć „w 100 procentach” się z nimi nie zgadza.
Prawica: to rywalizacja z Braunem
Poseł Krzysztof Szczucki z Rozwoju Plus ocenił w RMF24, że plan szafowania ideą polexitu w negocjacjach z Unią to „szaleństwo”. Zdaniem polityka Unia, choć wymaga reform, jest gwarancją bezpieczeństwa gospodarczego i politycznego. Szczucki uważa, że w PiS sprawami UE zajmują się obecnie niewłaściwe osoby, a jego ugrupowanie nie zgodzi się na polexit w przewidywalnej perspektywie.
Jak podał RMF24, Szczucki sądzi, że Kaczyńskiemu doradza obecnie środowisko Solidarnej Polski, w tym Patryk Jaki. Nie jest to jednak informacja potwierdzona przez innych uczestników sporu.
Co dalej i co to oznacza dla Ciebie
Według prof. Anny Wojciuk z Uniwersytetu Warszawskiego prezes PiS prawdopodobnie nie spodziewał się tak silnej reakcji, a jego słowa mogły być sygnałem do wyborców Grzegorza Brauna. Spór ma więc wyraźny wymiar przedwyborczy, a kolejne wybory parlamentarne w 2027 roku mogą być w praktyce traktowane jako głosowanie o członkostwie w Unii, jak oceniają niektórzy komentatorzy. Szczucki zaznaczał jednak, że nie zgadza się z taką oceną.
Dla Ciebie oznacza to przede wszystkim, że temat wraca do debaty publicznej, ale na razie nie zmienia on zasad członkostwa Polski w UE. Nie ma też konkretnego projektu zmian, który rząd lub opozycja przedstawiłyby do głosowania.