czwartek, 29 października 2026
Warszawa 9°CEUR 4,40USD 3,95

Sędzia SN Michałowicz odsunięty od orzekania. Prezes Kapiński: przerwa do miesiąca

Pierwszy prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński zarządził natychmiastową przerwę w czynnościach sędziego Andrzeja Michałowicza. Powodem ma być incydent w pociągu i na dworcu w Słupsku, o którym pisały media, a zawieszenie potrwa do decyzji sądu dyscyplinarnego, nie dłużej niż miesiąc.

2 min czytania
Młotek sędziowski na tle sali sądowej
Fot. Tingey Injury Law Firm / Unsplash

Pierwszy prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński odsunął od orzekania sędziego SN Andrzeja Michałowicza. Decyzja, ogłoszona w czwartek, 29 października 2026 roku, oznacza, że sędzia nie będzie wykonywał czynności służbowych do czasu wydania uchwały przez właściwy sąd dyscyplinarny, jednak nie dłużej niż przez miesiąc. Informację o przerwie podano w komunikacie Sądu Najwyższego.

Zarządzenie ma związek z zajściem, do którego miało dojść w pierwszej połowie października. Jak podała Wirtualna Polska, a za nią inne redakcje, kierownik pociągu miał zadzwonić pod numer alarmowy z prośbą o interwencję wobec pasażera. Według tych doniesień był nim właśnie Michałowicz. Portal pisał, że po wysiadce na dworcu w Słupsku sędzia miał się przewrócić i uszkodzić zęby, a od mężczyzny miało być czuć alkohol. Na miejsce wezwano policję, a następnie pogotowie, które zabrało go na SOR w Słupsku.

Co według doniesień wydarzyło się na dworcu

Z relacji WP wynika, że policjanci ustalili tożsamość mężczyzny, ale nie wiedzieli, jaki urząd sprawuje. Portal podawał, że sędzia nie poinformował ich o swoim stanowisku i nie okazał legitymacji służbowej. Według tych samych źródeł personel szpitala miał dowiedzieć się o tym dopiero od żony sędziego. Redakcja WP wysłała pytania do Michałowicza, jednak wtedy nie dostała odpowiedzi. Te szczegóły pochodzą z doniesień mediów i nie zostały w materiałach źródłowych potwierdzone oficjalnie.

Reakcja ministra i podstawa prawna

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek nazwał opisane zachowanie sędziego niedopuszczalnym i zapowiedział, że sprawa musi zostać dokładnie wyjaśniona. Przypomniał też, że jego zdaniem neo-KRS wybierał do Sądu Najwyższego osoby, które nie spełniają wymogów nieskazitelności charakteru. Żurek mówił również, że nie zamierza zamiatać tych spraw pod dywan.

Podstawą decyzji jest przepis Prawa o ustroju sądów powszechnych, stosowany także wobec sędziów SN. Pozwala on prezesowi sądu lub ministrowi sprawiedliwości zarządzić natychmiastową przerwę w czynnościach, gdy sędzia został zatrzymany na gorącym uczynku przestępstwa umyślnego albo gdy rodzaj czynu wymaga takiego kroku dla powagi sądu lub interesów służby.

Kim jest sędzia i co dalej

Michałowicz pod koniec lipca odebrał z rąk prezydenta Karola Nawrockiego akt powołania na sędziego SN. Wcześniej kierował Sądem Okręgowym w Słupsku. Interia przypomina, że objął tę funkcję decyzją Zbigniewa Ziobry. Teraz o dalszym losie sędziego zdecyduje sąd dyscyplinarny. Do tego czasu nie będzie orzekał w Izbie Karnej SN, w której pracuje.

Dla czytelników sprawa jest przede wszystkim sprawdzianem zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Decyzja nie przesądza winy, ta zależy od postępowania dyscyplinarnego, a podane szczegóły pochodzą z doniesień prasowych.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Polska

wszystkie →