poniedziałek, 26 października 2026
Warszawa 10°CEUR 4,40USD 3,93

Meta chce zebrać do 95 mld dolarów na AI. Pierwsze 35 mld już w ruchu

Meta planuje pozyskać do 95 mld dolarów z kilku emisji akcji, by sfinansować infrastrukturę sztucznej inteligencji. Pierwsza część, około 35 mld dolarów, została już uruchomiona, a reszta ma trafiać na rynek stopniowo.

2 min czytania
Rzędy serwerów w centrum danych
Fot. Taylor Vick / Unsplash

Meta Platforms poinformowała, że może pozyskać od inwestorów do 95 mld dolarów w ramach kilku transz emisji akcji. Jak podaje spółka w komunikacie przekazanym w poniedziałek, pieniądze mają sfinansować rozbudowę infrastruktury sztucznej inteligencji. Według Business Insider Polska to jeden z największych programów pozyskiwania kapitału, jakie przeprowadziła firma technologiczna.

Pierwsze 35 mld dolarów i kolejne 60 mld

Jak podaje Puls Biznesu, na start firma przeprowadzi publiczne oferty o łącznej wartości około 35 mld dolarów. Składają się na nie około 22,5 mld dolarów w akcjach zwykłych klasy A, sprzedawanych w ramach umów terminowej sprzedaży, oraz około 12,5 mld dolarów w obowiązkowo wymienialnych akcjach uprzywilejowanych.

Druga część to program sprzedaży akcji na rynku wtórnym, tzw. at-the-market, o wartości do 60 mld dolarów. Jego start może nastąpić w pierwszym kwartale 2027 roku. Według Business Insider akcje mają wtedy trafiać na rynek stopniowo, po bieżących cenach, co ma ograniczać presję na kurs. Meta zaznaczyła, że ostateczne warunki tego rozwiązania nie zostały jeszcze ustalone.

Dlaczego firma potrzebuje pieniędzy

Plan pojawia się w momencie, gdy Meta gwałtownie zwiększa wydatki. Według prognoz spółki nakłady inwestycyjne w 2026 roku wyniosą od 135 do 145 mld dolarów. Jak przypomina Rzeczpospolita, za tymi pieniędzmi stoją centra danych, moc obliczeniowa i produkty oparte na AI, a firma chce w ten sposób konkurować z OpenAI i Anthropic.

Dane finansowe pokazują jednak, że koszty rosną szybciej niż zyski. Według Business Insider w ostatnim kwartale przychody wzrosły o 26 proc., do około 65 mld dolarów, ale koszty działalności urosły z około 31 mld do 52 mld dolarów, a zysk operacyjny spadł o 37 proc., do około 13 mld dolarów. Rzeczpospolita podaje z kolei, że w trzecim kwartale wolne przepływy pieniężne były ujemne i wyniosły 2,12 mld dolarów, co jest pierwszym takim przypadkiem od ponad dziesięciu lat. Spółka wskazuje, że ma wysokie ratingi kredytowe i około 82 mld dolarów gotówki i płynnych aktywów na koniec września.

Kto chce kupić akcje i co z Zuckerbergiem

Jak informuje Business Insider, zainteresowanie udziałem w emisji wyraziły Nvidia, AMD i Broadcom, które sygnalizowały możliwość zakupu akcji nawet za 5 mld dolarów każda. Spółka zaznacza jednak, że te deklaracje nie są wiążące.

Nowa klasa akcji ma też znaczenie dla Marka Zuckerberga. Według Business Insider rozwiązanie ma pozwolić założycielowi firmy pozyskać płynność potrzebną m.in. do pokrycia potencjalnego podatku majątkowego w Kalifornii, bez sprzedaży dotychczasowych akcji, a więc zachowując kontrolę nad głosami w spółce.

Co to oznacza dla inwestorów i użytkowników

Dla inwestorów najważniejsze jest to, że emisje rozłożą się w czasie, a część akcji trafi na rynek dopiero w przyszłym roku. Dla zwykłych użytkowników Facebooka i Instagrama plan oznacza przede wszystkim, że Meta stawia na AI jeszcze mocniej, a jak podkreśla firma, inwestycje te mają już przynosić wzrost zaangażowania i przychodów z reklam. Czy ta strategia się opłaci, pokażą kolejne kwartały.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Technologie

wszystkie →