czwartek, 29 października 2026
Warszawa 9°CEUR 4,40USD 3,95

Lewica składa projekt likwidacji Funduszu Kościelnego. PSL: nie przejdzie w Sejmie

Lewica złożyła w Sejmie poselski projekt likwidacji Funduszu Kościelnego, według którego księża mieliby płacić składki ZUS na równi z pracodawcą. Wicepremier Kosiniak-Kamysz zapowiada, że projekt nie przejdzie, a biskup ewangelicki skarży się na brak konsultacji.

2 min czytania
Wnętrze kościoła z ławkami i ołtarzem
Fot. Alexandra / Unsplash

Posłowie Lewicy: wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy Anna Maria Żukowska ogłosili w czwartek złożenie poselskiego projektu ustawy o likwidacji Funduszu Kościelnego. Jak podali politycy, zdecydowali się na ten krok, bo nie doczekali się projektu rządowego.

Fundusz Kościelny działa od 1950 roku. Według źródeł został utworzony jako rekompensata za majątek przejęty przez komunistyczne władze od związków wyznaniowych. Dziś z funduszu korzystają wszystkie legalnie działające w Polsce związki wyznaniowe, również te, które powstały po 1950 roku i nie straciły żadnych nieruchomości. Jak podaje Gazeta.pl, za pieniądze z funduszu państwo opłaca w 95 proc. składki emerytalne i zdrowotne duchownych. W budżecie na 2026 rok zarezerwowano na ten cel 272 mln 560 tys. zł.

Co proponuje Lewica

Według projektu składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, chorobowe i zdrowotne księży miałyby być płacone w połowie przez związki wyznaniowe, a w połowie przez samych duchownych, tak jak w przypadku zwykłych pracowników i pracodawców. Jak zaznaczyła Anna Maria Żukowska, przekazywanie środków z budżetu nie powinno mieć miejsca. Jak mówiła, projekt zakłada, że Kościoły będą finansować się same.

Czarzasty zapytał na konferencji: "Dlaczego my płacimy ZUS, a księża tego ZUS-u nie płacą?". Jak dodał, w umowie koalicyjnej jest zapis o dążeniu do państwa świeckiego. Według Onet Wiadomości marszałek postulował też przyjrzenie się konkordatowi. Według WP projekt zakłada, że utrzymanie zabytkowych obiektów sakralnych przejąłby Fundusz Ochrony Zabytków.

Reakcja PSL i Kościoła

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w Krakowie ocenił, że projekt jest nieuzgodniony i "nie ma najmniejszych szans poparcia w parlamencie". Jak podaje Polsat News, nazwał go też grą polityczną Lewicy. Jego zdaniem PSL będzie bronić mniejszych Kościołów, takich jak prawosławny czy ewangelicki. Zamiast likwidacji PSL proponuje odpis podatkowy, dzięki któremu, jak mówił, to obywatele decydowaliby, czy chcą przekazać część podatku na Kościół. Według szefa MON wycena ministerstwa finansów wskazuje, że inne formy rekompensaty są droższe.

Zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego biskup Jerzy Samiec powiedział PAP, że jego Kościół nie został poinformowany o projekcie. Jak mówił, nie było żadnej rozmowy ani prośby o komentarz. Zaproponował przygotowanie bilansu tego, ile majątku zabrano i ile zwrócono Kościołom, i zadeklarował udział w takim podsumowaniu.

Według źródeł prace międzyresortowego zespołu, którym kierował Kosiniak-Kamysz, utknęły w martwym punkcie. Rzecznik KEP ks. Leszek Gęsiak przekazał PAP w marcu 2025 roku, że w rękach państwa pozostaje około 60 tys. ha nieruchomości wcześniej należących do Kościoła katolickiego.

Co dalej i co to oznacza dla Ciebie

Projekt jest na etapie poselskim, a więc nie ma jeszcze stanowiska rządu. Sam wicepremier zapowiedział, że w sprawie finansowania Kościołów istnieje kilka propozycji, ale brakuje zgody także w koalicji rządowej. Dla podatników oznacza to, że o tym, czy i w jakiej formie państwo będzie dalej finansować duchownych, zdecyduje dopiero dalsza debata w Sejmie.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Polska

wszystkie →