wtorek, 27 października 2026
Warszawa 9°CEUR 4,40USD 3,93

Sikorski: Wiemy, że Rosja planuje eskalację. Europa ma naciskać na Putina, nie na Ukrainę

Szef polskiego MSZ Radosław Sikorski ostrzega w CNN, że Rosja prowadzi wojnę hybrydową przeciwko Polsce i innym krajom Europy i planuje jej eskalację. Jego zdaniem, by zakończyć wojnę w Ukrainie, presję trzeba wywierać na agresora, a nie na ofiarę.

2 min czytania
Dyplomata przemawia na konferencji prasowej
Fot. Thomas Fromont / Unsplash

Wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski w rozmowie z CNN ocenił, że Rosja prowadzi przeciwko Polsce i innym państwom Europy wojnę hybrydową, a jej kolejne kroki mają być coraz bardziej agresywne. Wywiad został opublikowany w niedzielę, a jego fragmenty przytacza PAP. Rozmowę przeprowadził publicysta CNN Fareed Zakaria, który zapytał o reakcję na zmianę stanowiska Stanów Zjednoczonych. Według tej interpretacji Waszyngton twierdzi otwarcie, że Rosja bardziej zaangażowana jest w pokój niż Ukraina.

Presja na Moskwę, a nie na Kijów

Sikorski odpowiedział, że w Polsce i Europie od dawna konsekwentnie uważa się, iż wojnę można zakończyć tylko przez zwiększenie nacisku na Władimira Putina. Jak dodał, każde zakończenie wojny oznacza kapitulację, ale liczą się jej warunki. Ukraina, jego zdaniem, musi wyjść z konfliktu z granicami, które da się obronić, i jako państwo, do którego ludzie będą chcieli wracać.

Zapytany o plan awaryjny na wypadek, gdyby USA ograniczyły wywiad, dostęp do Starlinka i Starshielda oraz opóźniły dostawy już opłaconej broni, Sikorski przypomniał, że Stany Zjednoczone nie finansują Ukrainy od stycznia ubiegłego roku. Według niego to Europa pokrywa koszty utrzymania ukraińskiego państwa, dostaw broni i produkcji uzbrojenia. Jako atut Europy wskazał zamrożone na jej terytorium aktywa rosyjskiego banku centralnego oraz ponad 20 pakietów sankcji Unii Europejskiej. Jego zdaniem najbardziej dotkliwa dla Moskwy była utrata europejskiego rynku ropy i gazu.

Wojna hybrydowa i ostrzeżenia

Sikorski przypomniał przykłady działań, które nazwał wojną hybrydową: zamachy w Polsce, Wielkiej Brytanii i Niemczech, podpalenia oraz próbę wysadzenia pociągu na wysokim nasypie. Według niego do wykolejenia nie doszło wyłącznie dzięki niekompetencji zamachowców. Wspomniał też o dywersji na linii Warszawa–Dorohusk w listopadzie 2025 roku, o rosyjskim pocisku manewrującym Ch-101, który pod koniec lipca eksplodował pod Tarnawą w województwie lubelskim, a także o codziennych cyberatakach na szpitale, system finansowy i energetyczny oraz o wtargnięciach dronów.

Wicepremier stwierdził, że wiadomo, która konkretna jednostka GRU stoi za tymi działaniami, i że Rosja planuje eskalację. Zaprzeczył, by kraje Europy stosowały podobne metody: jak powiedział, nie mają takich departamentów i nie wysyłają dronów ani terrorystów do Rosji.

Co z tego wynika

Sikorski przekonuje, że Polska chciałaby zostawienia jej i Ukrainy w spokoju, a Rosja powinna wypełnić gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy zapisane w memorandum budapeszteńskim i dwustronnym traktacie granicznym. Według niego najlepszą odpowiedzią na prowokacje jest większa pomoc dla Ukrainy. Dla czytelnika oznacza to, że dyskusja o zakończeniu wojny i o wsparciu dla Kijowa przechodzi w fazę sporów o warunki pokoju, a bezpieczeństwo Polski i zagrożenia hybrydowe pozostają w centrum uwagi rządu.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Polska

wszystkie →