Kane nie trafił z karnego, a Bayern stracił prowadzenie w Klasyku. Remis 2:2
Bayern Monachium i Borussia Dortmund zremisowały 2:2 w Klasyku. Bayern prowadził 2:1, ale w 89. minucie Fabio Silva wyrównał, a Harry Kane zmarnował rzut karny.
Bayern Monachium i Borussia Dortmund zremisowały 2:2 w sobotnim Klasyku na Allianz Arenie. Mecz miał pokazać, kto może walczyć o pozycję lidera Bundesligi, ale wynik niczego nie rozstrzygnął. Najbardziej zapamiętany będzie moment, w którym Harry Kane nie wykorzystał rzutu karnego.
Złota Piłka przed meczem, pudło w trakcie
Przed pierwszym gwizdkiem Kane wyszedł na murawę z trofeum, które w poniedziałek otrzymał za poprzedni sezon. Jak podaje Rzeczpospolita, przemawiał do publiczności: – Przed nami jeszcze dużo dobrych chwil. Na boisku nie wszystko układało się po jego myśli. Według Sportowych Faktów w 56. minucie uderzył z jedenastki i trafił w poprzeczkę. Przegląd Sportowy podaje z kolei, że pudło nastąpiło w 6. minucie. To rozbieżność między źródłami, która nie zmienia faktu, że karny został zmarnowany. Polsat Sport odnotował też, że wcześniej Anglik trafił w słupek.
Gole i kontuzje
Jak podają Polsat Sport i Sportowe Fakty, Bayern objął prowadzenie w 38. minucie po strzale Konrada Laimera. W 60. minucie wyrównał Serhou Guirassy, a w 66. Dayot Upamecano dał gospodarzom prowadzenie 2:1. Gdy wydawało się, że Bayern wygra, w 89. minucie Fabio Silva strzałem po ziemi ustalił wynik na 2:2.
Gospodarze stracili w meczu trzech zawodników ofensywnych. Według Przeglądu Sportowego Ismael Saibari miał uraz kostki, Serge Gnabry problem z prawym ścięgnem udowym, a Michael Olise problem z kolanem. Przegląd Sportowy dodaje, że Bayernowi brakuje też dwóch kluczowych graczy z powodu naderwań mięśni. Rzeczpospolita zauważa, że lista kontuzjowanych w Monachium się wydłuża.
Co dalej z walką o szczyt
Po ośmiu kolejkach Bayern i Borussia mają po 18 punktów, jak podaje Polsat Sport. Trzeci Freiburg ma 16 punktów, a piąty Werder Brema 15. Remis oznacza, że przewaga w tabeli nie zmieniła się, a obie drużyny nadal są w czołówce. Według Rzeczpospolitej wynik to dobra wiadomość dla całej Bundesligi, bo zwiastuje duże emocje w dalszej części sezonu. Więcej o przedmeczowej walce o pozycję lidera przeczytasz w naszym tekście.