Trzy tankowce w ogniu na minach w Ormuzie. Iran: to trasa zakazana, USA zaprzeczają
Trzy tankowce miały wpłynąć na miny w cieśninie Ormuz i zostać porzucone po eksplozjach – podaje irańska Gwardia Rewolucyjna. Pożary zanieczyszczają wody, a plama ropy dotarła do wybrzeży Emiratów.
Irańska Gwardia Rewolucyjna (IRGC) poinformowała w czwartek, że w ciągu ostatniej doby trzy tankowce wpłynęły na miny morskie w cieśninie Ormuz. Jednostki stanęły w ogniu i zostały porzucone u południowych wybrzeży cieśniny. Według Teheranu płynęły nieuprawnioną trasą i zignorowały ostrzeżenia irańskiej marynarki. IRGC nie podało nazw statków, państw ich bander ani informacji o załogach.
Według relacji cytowanych przez agencję Reutera za irańskimi mediami tankowce miały wyłączone radary i systemy nawigacyjne. Gwardia zapowiedziała stanowczą reakcję na „prowokacyjne działania” i ostrzegła armatorów przed korzystaniem z tych tras.
Spór o miny
Dwadzieścia cztery godziny wcześniej Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) zapewniało, że oczyściło z min kluczowe szlaki na tym akwenie. Rzecznik IRGC Hossein Mohebi odrzucił te zapewnienia i zażądał niezależnych dowodów. Gwardia dodała, że nieautoryzowana trasa jest zaminowana, a armatorzy i załogi odpowiadają za przepływ nią statków.
Jak podaje Al-Dżazira, powołując się na Gwardię, pożary tankowców zanieczyściły wody cieśniny. W ostatnich dniach plama ropy z uszkodzonego statku dotarła do wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Władze emiratów Szardża, Umm al-Kajwajn i Ras al-Chajma zamknęły plaże. Wyciek zagraża też zakładom odsalania wody morskiej, z których w ZEA pochodzi około 80 proc. wody pitnej.
Ropa płynie, ale mniej
Cieśnina Ormuz pozostaje zablokowana od 28 lutego, kiedy zaczęła się wojna USA i Izraela z Iranem. Iran częściowo kontroluje ruch od strony Zatoki Perskiej, a Amerykanie blokują irańskie porty od strony Zatoki Omańskiej. Według firmy analitycznej Kpler eksport ropy z krajów Zatoki Perskiej wrócił do poziomu sprzed wojny dzięki trasom alternatywnym. Część rejsów odbywa się przy wyłączonych systemach lokalizacji i częściowo pod osłoną amerykańskiego lotnictwa. Sam transport przez Ormuz jest jednak o ponad jedną trzecią mniejszy niż przed wojną.
IRGC poinformowało także o zestrzeleniu amerykańskiego drona typu MQ-1 w pobliżu cieśniny. Nie sprecyzowało, czyja była to maszyna.
Dla czytelnika w Polsce oznacza to przede wszystkim niepewność na rynku paliw i transportu. Informacje o minach, pożarach i skażeniu pochodzą od strony irańskiej i nie zostały niezależnie potwierdzone w podanych źródłach, dlatego warto śledzić kolejne komunikaty obu stron.