Glapiński przejmuje dwa departamenty NBP. Tyrowicz: niszczy instytucję
Prezes NBP Adam Glapiński objął bezpośredni nadzór nad dwoma departamentami, które wcześniej prowadził wiceprezes Adam Lipiński. Tego samego dnia członkini RPP Joanna Tyrowicz mocno skrytykowała prezesa, a w tle jest spór o skład zarządu banku centralnego.
Adam Glapiński przejął bezpośredni nadzór nad Departamentem Edukacji i Wydawnictw oraz Departamentem Finansów. Dotychczas zajmował się nimi wiceprezes Adam Lipiński. Jak podaje RMF24, przyporządkowanie pozostałych departamentów do członków zarządu nie zmieniło się. Paweł Mucha od marca 2023 r. nie nadzoruje żadnego departamentu.
Kadencja wiceprezesa kończy się w listopadzie
Kadencja Adama Lipińskiego kończy się 4 listopada. Obecny zarząd liczy minimalną liczbę członków wymaganą ustawą o NBP. Jeśli wakat nie zostanie uzupełniony, zarząd spadnie poniżej tego poziomu. Według TVN24 w październiku prezydent Karol Nawrocki ponownie przekazał premierowi do kontrasygnaty wnioski o powołanie do zarządu czterech osób: Marty Kightley, Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka i Marcina Zarzeckiego. Powołanie członków zarządu banku centralnego wymaga kontrasygnaty premiera. Money.pl przypomina, że Donald Tusk wcześniej odmówił kontrasygnaty.
Ostre słowa członkini RPP
W programie „Rozmowa Piaseckiego” w TVN24 prof. Joanna Tyrowicz, członkini Rady Polityki Pieniężnej, oceniła, że Glapiński „dostał wielką szansę dorośnięcia do bardzo ważnej roli i z niej nie skorzystał”. Dodała: „Niszczy instytucję, która jest nam bardzo w społeczeństwie potrzebna”. Zdaniem Tyrowicz prezes niszczy bank centralny czasami dla krótkookresowych celów, a jej zdaniem jedna i druga działalność nie służą stabilności ani niezależności NBP.
Tyrowicz odniosła się też do zarzutów stawianych prezesowi. 9 października Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej podtrzymała zarzuty i zawnioskowała o postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Wśród nich są m.in. pośrednie finansowanie deficytu budżetowego, interwencje walutowe i naruszenie zasady apolityczności. Money.pl podaje, że skup obligacji w latach 2020–2021 miał pośrednio sfinansować deficyt kwotą co najmniej 144 mld zł. Tyrowicz powiedziała też, że przygotowała zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa. Według niej prezes wprowadził w błąd ministra finansów przy budżecie na kwotę sześciu miliardów złotych.
Stanowisko NBP i stopy procentowe
NBP uznaje zarzuty za całkowicie bezpodstawne. Jak podaje Money.pl, bank twierdzi, że postępowanie może sparaliżować pracę banku centralnego. Glapiński informował, że NBP nie będzie w nim uczestniczyć, bo decyzje komisji nie są dla banku istotne, ze względu na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2024 r. Na konferencji prasowej ocenił, że postępowanie „jest szkodliwe” dla interesów Polski.
Tyrowicz oceniła także, że stopy procentowe są za niskie. Według niej inflacja jest o około dwa punkty procentowe powyżej długookresowej średniej, a głównie winią za to ceny usług. NBP podał, że inflacja bazowa we wrześniu 2026 r. wyniosła 3,1 proc. w skali roku. Stopa referencyjna wynosi obecnie 3,75 proc. Ostatnia obniżka była w marcu i wyniosła 25 punktów bazowych.
Dla czytelnika najważniejsze jest to, że spór o skład zarządu i postępowanie przed Trybunałem Stanu mogą wpłynąć na pracę banku centralnego, a jego decyzje dotyczą stóp procentowych, kredytów i oszczędności. Na razie nie ma rozstrzygnięcia, czy wakat po Lipińskim zostanie uzupełniony przed 4 listopada.