Katarski gaz wraca do Orlenu. Pierwszy ładunek od marca za kilkanaście dni
Orlen spodziewa się pierwszego po przerwie ładunku LNG z Kataru w ciągu kilkunastu dni – zapowiedział wiceprezes Robert Soszyński. Dostawy zatrzymano w marcu, a ceny gazu w Europie są w pobliżu najwyższych od lat poziomów.
Orlen spodziewa się, że w ciągu kilkunastu dni dotrze do niego pierwszy od kilku miesięcy ładunek gazu skroplonego (LNG) z kontraktu z QatarEnergy. Zapowiedź padła we wtorek podczas konferencji Orlen Gas Meeting, a przekazał ją wiceprezes Robert Soszyński. Jak podaje PAP, cytowany przez Bankier.pl, katarski koncern wstrzymał produkcję LNG w marcu i ogłosił stan siły wyższej wobec odbiorców, w tym Orlenu. Powodem jest konflikt między USA a Iranem, w wyniku którego Cieśnina Ormuz stała się niedostępna dla tankowców.
Ładunek z Kataru i nowy kierunek w Azji
Soszyński powiedział, że spodziewany ładunek pochodzi z kontraktu katarskiego. Sam zaznaczył, że w normalnych okolicznościach nie byłoby to wielkim wydarzeniem, ale w obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie warto o tym mówić. Według jego wiedzy będzie to pierwszy ładunek od QatarEnergy płynący do Europy od wstrzymania dostaw w marcu.
Koncern zapowiedział też otwarcie biura handlowego w Singapurze w pierwszym kwartale 2027 roku. Biuro będzie działać w strukturach brytyjskiej spółki grupy, Orlen LNG Trading. Jak podano w informacji prasowej, Azja odpowiada za większość światowego popytu na LNG, a prognozy wskazują na jego dalszy wzrost w kolejnych latach. Soszyński mówił o rozpędzeniu działalności tradingowej na rynkach azjatyckich.
Gaz w Europie drożeje, a zapasy są najniższe od lat
Tło dla tej zapowiedzi stanowią notowania gazu. Jak podaje TVN24, powołując się na dane giełdy w Amsterdamie, kontrakty TTF tanieją we wtorek o 1 proc., do 95,69 euro za MWh, po czterech sesjach wzrostowych, w których cena wzrosła łącznie o niemal 14 proc. W poniedziałek gaz kosztował 97,64 euro za MWh, co było najwyższym poziomem od grudnia 2022 roku. Od początku 2026 roku cena wzrosła niemal trzykrotnie.
Zapasy gazu w magazynach UE wynoszą według Gas Infrastructure Europe 74,6 proc., wobec średniej z pięciu lat na tę porę wynoszącej 89,5 proc. To najniższy poziom od kilkunastu lat. Najtrudniejsza sytuacja jest w Niemczech, gdzie magazyny są zapełnione w 61,5 proc., przy pięcioletniej średniej 88,3 proc. Polska wypada inaczej: magazyny są zapełnione w 99,1 proc., a średnia sezonowa to 98,3 proc.
Co to oznacza dla Ciebie
Dla odbiorców indywidualnych najważniejszy jest sygnał, że presja na ceny gazu w Europie nie znika. Źródła nie podają jednak, jak zapowiadany ładunek wpłynie na ceny dla gospodarstw domowych ani na taryfy. Wiadomo natomiast, że polskie magazyny są prawie pełne, a rynek pozostaje wrażliwy na sytuację na Bliskim Wschodzie.