piątek, 23 października 2026
Warszawa 11°CEUR 4,39USD 3,92

Ceny maksymalne paliw na czwartek: benzyna tańsza, olej napędowy znów powyżej 8 zł

W czwartek 22 października litr benzyny 95 będzie kosztował maksymalnie 6,63 zł, a oleju napędowego 8,02 zł. Benzyna tanieje, diesel po kilku dniach wraca ponad granicę 8 zł.

2 min czytania
Dystrybutor paliwa na stacji benzynowej
Fot. engin akyurt / Unsplash

Minister energii opublikował w obwieszczeniu nowe maksymalne ceny paliw, które będą obowiązywać na stacjach w czwartek 22 października. Kierowcy tankujący benzynę zapłacą mniej niż w środę, a ci, którzy korzystają z oleju napędowego, nieco więcej.

Ile zapłacimy na stacjach

Zgodnie z obwieszczeniem, o którym informują m.in. Bankier.pl i Polsat News, w czwartek ceny maksymalne wyniosą:

  • benzyna Pb95 – 6,63 zł/l (w środę 6,70 zł/l),
  • benzyna Pb98 – 7,37 zł/l (w środę 7,43 zł/l),
  • olej napędowy – 8,02 zł/l (w środę 7,98 zł/l).

Litr benzyny 95 stanieje więc o 7 groszy, benzyny 98 o 6 groszy, a olej napędowy podrożeje o 4 grosze.

Jak wylicza Auto Świat, benzyna 95 będzie najtańsza w całym październiku. Według serwisu jej cena maksymalna jest o 26 groszy niższa niż w poniedziałek i o 48 groszy niższa niż 14 października, gdy wynosiła 7,11 zł/l. Inaczej jest z dieslem: według Auto Świata przekracza on granicę 8 zł/l pierwszy raz od sześciu dni. Najdroższy w obecnej edycji programu był w dniach 10–12 października, gdy jego cena maksymalna wynosiła 8,06 zł/l.

Na czym polega program CPN

Ceny maksymalne są elementem rządowego pakietu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN). Według Polsat News to już trzecia odsłona programu. Jak podaje Auto Świat, obecna edycja obowiązuje od 3 października i potrwa do 31 grudnia 2026 r.

Pakiet obejmuje obniżenie stawki VAT na paliwa z 23 do 8 proc., zmniejszenie akcyzy do najniższego poziomu dopuszczalnego w UE oraz codzienne ogłaszanie przez ministra energii cen maksymalnych. Polsat News przypomina, że za ich niestosowanie stacji grozi kara nawet do 1 mln zł.

Auto Świat wskazuje, że program jest reakcją rządu na bardzo wysokie światowe ceny paliw i niestabilną sytuację na rynkach, związaną z ograniczeniami podaży wynikającymi z napięć geopolitycznych, m.in. wokół Cieśniny Ormuz.

Kto za to zapłaci

Mechanizm uruchomiono po wejściu w życie części przepisów ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Jak podaje Polsat News, prezydent podpisał ustawę i jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.

Ustawa przewiduje 60-procentowy podatek od nadwyżkowych zysków ze sprzedaży paliw ciekłych, osiągniętych od 1 marca 2026 r. do 31 marca 2027 r. Podstawą będzie nadwyżka ponad historyczną marżę z 2025 r. powiększoną o 20 proc. Według założeń rządu, przytaczanych przez Polsat News, koszt całego pakietu może wynieść około 5 mld zł.

Co to oznacza dla Ciebie: jeśli jeździsz autem na benzynę, w czwartek zatankujesz taniej niż w ostatnich tygodniach. Właściciele diesli zapłacą nieco więcej niż w środę. Ceny maksymalne to górny limit – stacje mogą sprzedawać paliwo taniej, ale nie drożej. Limity zmieniają się z dnia na dzień, więc przed dłuższą trasą warto sprawdzić aktualne obwieszczenie.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Pieniądze

wszystkie →