Mężczyzna z nożem uderzył organizatorkę protestu przed TK. Policja: był 30-latek z narkotykami
Przed Trybunałem Konstytucyjnym w Alei Szucha zatrzymano 30-letniego mężczyznę, który miał uderzyć organizatorkę zgromadzenia i uciekać. Policja znalazła przy nim nóż, pistolet gazowy i narkotyki, a sprawa jest w toku.
Mężczyzna, który w sobotę przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego uderzył jedną z organizatorek zgromadzenia, został zatrzymany przez policję. Jak podaje Komenda Stołeczna Policji, incydent miał miejsce około godziny 11:00 w Alei Szucha, gdzie trwa manifestacja.
Według komunikatu policji mężczyzna miał zasłoniętą kominiarką twarz. Gdy jedna z organizatorek poprosiła go o jej zdjęcie, miał ją uderzyć i rzucić się do ucieczki. Inni uczestnicy zgromadzenia próbowali go ująć, ale 30-latek wyrwał się i biegł dalej. Zatrzymali go funkcjonariusze zabezpieczający protest.
Co znaleziono przy zatrzymanym
Jak podaje policja, przy mężczyźnie znaleziono nóż, pistolet gazowy na kulki, odznakę z napisem „Security”, przypominającą kształtem policyjną, oraz narkotyki. Portal Onet, powołując się na nieoficjalne ustalenia, pisze, że były to dwa noże i marihuana. Według relacji informatora Onetu zatrzymany miał też krzyczeć do manifestantów, że jest z policji. Policja tych informacji nie potwierdziła. Na razie nie wiadomo, z jakiego powodu mężczyzna pojawił się na manifestacji. Ma zostać przesłuchany w sobotę.
Noc i poranek przed Trybunałem
Policja odniosła się też do wydarzeń z piątku i nocy. Według KSP trzy osoby wtargnęły na teren Trybunału, przeskakując przez ogrodzenie, a czwarta została zatrzymana za znieważenie funkcjonariusza. Prowadzone są czynności w kierunku naruszenia miru domowego. Około 2:30 w nocy prokurator polecił wylegitymować osoby przebywające w budynku. Policja podkreśla, że po ustaleniu tożsamości opuściły one budynek bez interwencji funkcjonariuszy, a inne działania policji wewnątrz Trybunału nie były podejmowane.
Policja zaznacza też, że nie użyto środków przymusu bezpośredniego w postaci pałek ani ręcznych miotaczy gazu. Wcześniej prezydent Karol Nawrocki, który wrócił z wizyty w Senegalu, zwołał na sobotę pilne konsultacje z siłami parlamentarnymi. Jak przekazał szef jego gabinetu, Paweł Szefernaker, prezydent powołał się na zagrożenie bezpieczeństwa wewnętrznego państwa.
Co dalej
Mężczyzna jest przewieziony na komendę, gdzie policjanci prowadzą dalsze czynności. Źródła nie podają, jakie zarzuty mu postawiono. Posłanka PiS Anna Gembicka, cytowana przez Polsat News, mówiła, że nożem wyrywano mężczyźnie w pewnym momencie. Informacje te nie zostały jeszcze potwierdzone w oficjalnym komunikacie.