Święczkowski i Sochański zawieszeni. Korwin-Piotrowska przejmuje kierowanie TK
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska zarządzeniem z 30 października odsunęła od obowiązków prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego na czas do miesiąca. Według źródeł to ona przejęła kierowanie Trybunałem, a policja pojawiła się na terenie przy siedzibie TK, co wywołało ostre reakcje polityków.
Zarządzenie wydała sędzia Anna Korwin-Piotrowska, datowane na 30 października. Jak podaje WP Wiadomości, powołała się na art. 12 ust. 4 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, który w razie niemożności wykonywania kompetencji przez prezesa lub wiceprezesa przewiduje zastąpienie przez najstarszego stażem sędziego TK. Rzeczpospolita informuje, że to właśnie Korwin-Piotrowska, jako najstarsza stażem, przejęła obowiązki prezesa Trybunału.
Jakie zarzuty stoją za decyzją
W uzasadnieniu wobec Bogdana Święczkowskiego wskazano brak zwołania Zgromadzenia Ogólnego sędziów TK. Według cytowanego uzasadnienia miało to uniemożliwić przygotowanie planu finansowego Trybunału na 2027 rok. Zarzuca się też niedopuszczenie do orzekania pięciu sędziów wybranych przez Sejm: Marcina Dziurdy, Anny Korwin-Piotrowskiej, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego i Macieja Berka. Mowa także o zignorowaniu zabezpieczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz o „rażącej zwłoce” w rozpoznawaniu spraw.
Wobec wiceprezesa Sochańskiego uzasadnienie zarzuca brak reakcji, gdy – zdaniem autorów – prezes działał niezgodnie z prawem. Chodzi m.in. o tolerowanie obecności polityków i osób nieuprawnionych w Trybunale. Jak czytamy w uzasadnieniu, ma to świadczyć o uleganiu naciskom politycznym.
Podstawą odsunięcia jest przepis Prawa o ustroju sądów powszechnych, stosowany przez odesłania także do sędziów TK. Pozwala on na natychmiastową przerwę w czynnościach sędziego, gdy wymaga tego powaga sądu lub istotne interesy służby, na czas do miesiąca. Prof. Marcin Matczak ocenił, że Bogdan Święczkowski to jego zdaniem „najgorsza osoba” do pełnienia funkcji prezesa, ale – jak napisał – nie ma podstaw prawnych, by „zarządzić przerwę” w jego czynnościach.
Policja na terenie TK i reakcje polityków
Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że funkcjonariusze realizują czynności ustawowe na terenie siedziby Trybunału, w związku z informacją przekazaną przez sędzię Korwin-Piotrowską. Policja podkreśla, że nie weszła do budynku, a działania ograniczają się do terenu zewnętrznego i Alei Szucha. Komenda wskazała też na incydenty przed siedzibą TK, w tym rzucanie niebezpiecznymi przedmiotami w funkcjonariuszy.
Zbigniew Ziobro napisał na X o „jawnym, kryminalnym zamachu na porządek konstytucyjny”. Mateusz Morawiecki, jadąc pod Trybunał, zapowiedział: „Nie ma naszej zgody na białoruskie metody w Polsce!”. Jarosław Kaczyński zwrócił się z kolei do prezydenta Karola Nawrockiego o zrobienie wszystkiego, co jest w granicach jego uprawnień. Szef KPRM Jan Grabiec odpowiedział, że „wykonywanie swoich obowiązków przez legalnie wybranych sędziów to po prostu stosowanie Konstytucji”. Senator KO Gabriela Morawska-Stanecka krytykowała z kolei kierowanie Trybunałem przez Święczkowskiego jako „prywatny folwark”. Prezydent Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wraca do Polski.
Prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał do Trybunału pięć wniosków o uchylenie immunitetu: cztery dotyczą Święczkowskiego, jeden Sochańskiego. Jak poinformował, 50 tomów akt trafiło do sędzi Korwin-Piotrowskiej. Sam Sochański mówi, że otrzymał telefon od sędzi, która oświadczyła, że zarządza Trybunałem: „Nic więcej nie wiem”.
Co to oznacza dla czytelnika
Źródła nie opisują skutków tej decyzji dla konkretnych wyroków ani dla obywateli składających sprawy do TK. Uzasadnienie zarzutów wiąże kierownictwo Trybunału z opóźnieniami w rozpoznawaniu spraw, więc to w tym obszarze zmiany byłyby najbardziej odczuwalne. Rzeczpospolita przypomina, że dalsze informacje w sprawie ma przekazywać sam Trybunał. Ocena legalności tych działań pozostaje sporna, a wypowiedzi polityków obu stron są wyraźnie przeciwstawne.