Policja na terenie Trybunału. Kaczyński przesłuchany jako świadek w sprawie sędziów TK
Policja wykonuje czynności w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie po zgłoszeniu sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej o możliwych zagrożeniach. Tego samego dnia Jarosław Kaczyński został przesłuchany jako świadek w śledztwie dotyczącym niedopuszczenia sędziów TK do orzekania.
Policjanci Komendy Stołecznej Policji realizują czynności ustawowe na terenie siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Jak przekazała warszawska policja w komunikacie, czynności wykonywane są w związku z informacją od sędziego TK, w której wskazano możliwość zagrożeń dla życia lub zdrowia sędziów i pracowników Trybunału oraz ryzyko zakłóceń porządku publicznego.
Komenda Główna Policji potwierdziła, że wpłynęło do niej pismo sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej. Według komunikatu sędzia poprosiła o podjęcie działań zapewniających porządek i bezpieczeństwo. Równocześnie Komenda Główna podała, że otrzymała korespondencję Prokuratora Generalnego z prośbą o szczególną uwagę na bezpieczeństwo Trybunału ze względu na trwające wokół budynku protesty.
Policja: nie ingerujemy w pracę Trybunału
Policja zapewnia, że działa z poszanowaniem niezależności Trybunału. W komunikacie czytamy, że czynności mają realizować ustawowy obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa i porządku publicznego i nie stanowią ingerencji w działalność Trybunału jako instytucji.
W kolejnym komunikacie policja napisała, że „policji nie ma w budynku Trybunału Konstytucyjnego”. Odniosła się przy tym do incydentów w rejonie zgromadzenia przed siedzibą TK, w tym rzucania niebezpiecznymi przedmiotami w funkcjonariuszy. Funkcjonariusze mają zapewnić bezpieczeństwo osób na miejscu i przywrócić porządek. Policja apeluje o spokój i stosowanie się do poleceń.
Na nagraniach opublikowanych przez posła PiS Marcina Porzucka widać duże grupy policjantów i radiowozy zgromadzone przed budynkiem Trybunału. Źródła nie wyjaśniają, czy i ile funkcjonariuszy weszło na teren budynku, co wymaga dalszych informacji.
Kaczyński i Gosek przesłuchani jako świadkowie
Rzecznik Prokuratury Krajowej, prokurator Przemysław Nowak, poinformował w piątek o przesłuchaniu Jarosława Kaczyńskiego w charakterze świadka. Przesłuchany został także poseł PiS Mariusz Gosek. Śledztwo, wszczęte w Prokuraturze Krajowej pod koniec kwietnia, dotyczy niedopuszczenia do orzekania czworga z sześciorga sędziów TK wybranych w marcu przez Sejm.
Kaczyński po wyjściu z prokuratury mówił dziennikarzom, że przesłuchanie było przeprowadzone prawidłowo i „bardzo kulturalnie”, i że nie ma żadnych pretensji. Pytania, jak relacjonował, dotyczyły ocen prawnych tego, co dzieje się ostatnio. Potwierdził, że chodziło o niedopuszczenie sędziów do orzekania. Na pytanie, czy chodziło o wydarzenia z 14 października, odpowiedział, że o „cały kontekst tej całej sprawy”.
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek napisał, że „ten czas się skończył”, odnosząc się do przesłuchań. Prokuratura chce też przesłuchać prezydenta Karola Nawrockiego. W śledztwie zarzuty przedstawiono w końcu września dwóm osobom: dyrektor kancelarii TK oraz komendantowi Straży Trybunalskiej.
Co dalej
Sprawa ma kilka wątków. Według PAP i TVN24 do prokuratury wpłynęły też inne zawiadomienia dotyczące Trybunału, m.in. od sędziego Sławomira Patyry oraz od Macieja Berka, który zgłosił incydent z 14 października. Berek twierdzi, że prezes TK Bogdan Święczkowski fizycznie uniemożliwił mu wejście do korytarza prowadzącego do pokoju sędziów. Prezes miał też zdecydować o dobrowolnym wydaniu dokumentów żądanych przez prokuratora.
Dla czytelników oznacza to, że spór o skład Trybunału trafił już także do prokuratury i na ulice przed budynek. Które z wydarzeń będą miały dalszy ciąg, pokażą kolejne decyzje prokuratury i policji.
Więcej o sporze wokół sędziów TK: Pięciu sędziów TK bez pensji i bez orzekania. Taborowski szykuje skargę do Strasburga oraz Sędziowie TK: spór kompetencyjny „nie istnieje”. Odpowiadają prezydentowi Nawrockiemu.