Żurek: prezydent „atakował sędziów”. Stępień: nie ma prawa wchodzić w nocy do TK
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ocenia, że prezydent Karol Nawrocki wdzierał się do Trybunału Konstytucyjnego i atakował sędziów, a prokuratura ma podjąć działania. Były prezes TK Jerzy Stępień nazywa nocną wizytę niedopuszczalną manifestacją siły.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek skrytykował zachowanie prezydenta Karola Nawrockiego podczas nocnej wizyty w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. W rozmowie z TVN24 przyznał, że jest zaniepokojony tym, jak zachował się prezydent, a na nagraniu, które w mediach społecznościowych opublikował Maciej Berek, widać szarpaninę przy wejściu do budynku. Według Żurka prezydent „wdzierał się i atakował sędziów”, a jego zdaniem osoba chroniona immunitetem prezydenckim nie powinna zachowywać się w ten sposób. Minister zapowiedział, że liczy na reakcję prokuratury.
Co mówią o sporze prawnicy i była prezes TK
Najostrzej wypowiedział się Jerzy Stępień, który był sędzią TK w latach 1999–2008 i przez dwa lata jego prezesem. Jak napisał w mediach społecznościowych, prezydent jako przedstawiciel władzy wykonawczej nie ma prawa wejść w nocy do siedziby Trybunału, a jego działanie nazwał manifestacją siły, której nie można zaakceptować. Stępień uznał też, że przejęcie kierownictwa przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską, najstarszą stażem, jest w świetle ustaw w pełni uzasadnione. Podkreślił, że decyzje w tej sprawie należą wyłącznie do sędziów i nikt nie powinien na nich wywierać presji.
Żurek z kolei odniósł się do szerszego problemu. Jak mówił, prokuratura prowadzi śledztwa, w których – według jego oceny – widać już na podstawie zebranych dowodów, że dochodziło do manipulacji składami orzekającymi, zarówno za czasów Julii Przyłębskiej, jak i Bogdana Święczkowskiego. Minister wskazał też, że w Trybunale czeka na rozpatrzenie szereg skarg obywatelskich, które przez lata nie zostały skierowane do rozpoznania. Według niego to sytuacja niepokojąca, bo tak ważny organ po prostu nie pracuje.
Co się dzieje w Trybunale i co dalej
Według informacji z piątku do TK trafiły wnioski prokuratury o uchylenie immunitetów Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego. Na stronie Trybunału pojawiła się informacja o zarządzeniu przerwy w ich czynnościach na okres miesiąca. Korwin-Piotrowska, jako sędzia o najdłuższym stażu, przejęła obowiązki prezesa i razem z sześciorgiem sędziów wybranych przez Sejm obecnej kadencji przebywała w budynku. Dotychczasowe władze Trybunału uznały to za bezprawne i podkreśliły, że prezesem pozostaje Święczkowski. Policja przekazała, że jej funkcjonariusze realizują czynności na terenie siedziby, ale nie wchodzą do budynku, a trzy osoby zatrzymano po przeskoczeniu ogrodzenia.
Prezydent przerwał wizytę w Senegalu i wrócił do kraju. Przed pierwszą w nocy pojawił się w Trybunale razem z prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, szefem BBN Bartoszem Grodeckim i szefem Kancelarii Zbigniewem Boguckim. Przed godz. 5 jego szef gabinetu Paweł Szefernaker odczytał oświadczenie, w którym prezydent wezwał do przywrócenia porządku prawnego i opuszczenia terenu Trybunału przez siły przymusu skierowane tam przez rząd.
Dla czytelników oznacza to przede wszystkim niepewność co do tego, kto kieruje najważniejszym sądem konstytucyjnym w kraju. Od tego zależy, czy Trybunał będzie rozpatrywał skargi obywateli i wnioski, które od dawna czekają na decyzję. Szczegóły sporu opisywaliśmy też w osobnym tekście o wypowiedzi Korwin-Piotrowskiej. Na razie nie wiadomo, jak rozstrzygną go sędziowie i prokuratura.