Po śmierci Jesusa de Miguela. Prokurator: bramkarz najprawdopodobniej uniknie sądu
Prokurator z Santa Cruz de Tenerife uważa, że bramkarz Andorry Jesus Owono najprawdopodobniej nie stanie przed sądem w sprawie śmierci Jesusa de Miguela. Tymczasem LaLiga rozważa przełożenie najbliższej kolejki ligi.
Hiszpańska piłka wciąż mierzy się ze śmiercią Jesusa de Miguela. Napastnik CD Tenerife zmarł we wtorek 3 listopada po ciężkim urazie i zatrzymaniu krążenia, do którego doszło podczas meczu z FC Andorra – jak podaje Sportowe Fakty. Przegląd Sportowy, powołując się na klub z Teneryfy, pisze, że zawodnik zmarł kilka godzin po zderzeniu z bramkarzem Andorry Jesusem Owono. Źródła nie są zgodne co do szczegółów czasowych: jeden z artykułów podaje, że starcie miało miejsce w poniedziałek, a piłkarz zmarł dzień później.
Przełożenie meczów pod rozwagę
Jak przekazał program „El Larguero” rozgłośni SER, władze LaLiga odbyły już rozmowy o możliwym odwołaniu meczów. Według programu rozważane jest przełożenie najbliższej kolejki Primera División i Segunda División, a decyzja ma zapaść w najbliższych godzinach. Program zaznaczył jednak, że odwołanie spotkań nie jest formalnością. Trzeba wziąć pod uwagę zobowiązania wobec operatorów telewizyjnych i sponsorów, kary oraz problemy z terminarzem. Jeśli zapadnie decyzja o zawieszeniu, zmiany mogą objąć 12. kolejkę Primera División i 13. kolejkę Segunda División. Ostateczne stanowisko ma zostać przekazane klubom oficjalnym komunikatem.
Królewska Hiszpańska Federacja Piłki Nożnej (RFEF) już wcześniej przełożyła wszystkie mecze zaplanowane na wtorek, w tym Puchar Króla i Puchar Królowej. W oświadczeniu federacja przedłużyła przerwę w rozgrywkach do trzech dni: wtorku 3, środy 4 i czwartku 5 listopada. Nowy terminarz i godziny przełożonych spotkań mają zostać podane w najbliższym czasie.
Śledztwo: czy będzie proces?
Hiszpańska policja wszczęła dochodzenie w sprawie możliwego nieumyślnego spowodowania śmierci, które objęto nadzorem sądowym. Jak przekazał serwis EFE, główny prokurator Santa Cruz de Tenerife Jose Luis Sanchez-Jauregui przyznał, że wszczęcie postępowania karnego jest „bardzo trudne”, bo zdarzenie miało miejsce w trakcie rywalizacji sportowej. Według prokuratora odpowiedzialność karna zwykle dotyczy agresji poza ramami gry. Tutaj zderzenie nastąpiło w trwającej akcji, dlatego bramkarz najprawdopodobniej uniknie sądu. Owono został ukarany czerwoną kartką.
O tym, co dalej, zdecyduje protokół sędziowski oraz komisja dyscyplinarna. Ma ona ustalić, czy interwencja bramkarza odbiegała od niebezpieczeństwa wynikającego z zasad gry i czy można mówić o zamiarze wyrządzenia krzywdy.
Co to oznacza dla kibiców
Dla polskich kibiców na razie oznacza to tyle, że terminarz hiszpańskiej ligi może się zmienić już w najbliższych dniach. Pełnego obrazu sprawy nie znamy, a najważniejsze decyzje – o meczach i ewentualnym postępowaniu – dopiero zapadną. Więcej o samej tragedii piszemy w tekście Jesus de Miguel nie żyje. Piłkarz zmarł dzień po zderzeniu z bramkarzem.