niedziela, 1 listopada 2026
Warszawa 6°CEUR 4,40USD 3,93

Iran grozi „nową bronią” i siedmioma warunkami. Teheran liczy na odpowiedź Waszyngtonu

Irański sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego Mohsen Rezaei ostrzega, że każdy atak na Iran spotka się z odwetem z użyciem nowej broni. Jednocześnie Teheran nie wyklucza rozmów, pod warunkiem spełnienia siedmiu żądań.

2 min czytania
Tankowiec na wodach Zatoki Perskiej
Fot. Mohsen L / Unsplash

Mohsen Rezaei, sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, zapowiedział w mediach społecznościowych, że wszelkie działania przeciwko jego krajowi zostaną potraktowane jako agresja. Według niego odpowiedź będzie niszcząca i nastąpi z użyciem uzbrojenia, którego Iran jeszcze nie pokazał. Jak podaje Rzeczpospolita, komunikat miał powiązać tę zapowiedź z dyrektywą wydaną tego dnia przez najwyższego przywódcę sił zbrojnych, Modżtabę Chameneia.

Z tej samej dyrektywy, jak podaje RMF24, wynika, że armia ma reagować na „wszelkie zagrożenia” bez ograniczeń geograficznych. Przywódca polecił też zaktualizować listę celów wojskowych i rozbudować wywiad wojskowy oraz produkcję amunicji. Rzecznik irańskiej armii Mohammad Akraminia dodał, że ewentualna amerykańska operacja rozszerzy zasięg konfliktu.

Siedem warunków i kanał mediatorów

Równolegle Teheran nie zamyka drogi do dyplomacji. Rezaei mówi o siedmiu warunkach, które mają być spełnione przed rozmowami. Wśród nich wymienia zakończenie działań zbrojnych na wszystkich frontach, w tym w Libanie, odblokowanie zamrożonych irańskich środków, zniesienie blokady morskiej portów oraz wstrzymanie amerykańskich ataków na terytorium Iranu. Pozostałe postulaty dotyczą ograniczenia ingerencji USA w sprawy wewnętrzne Iranu i zakończenia współpracy Waszyngtonu z osobami, które Teheran uważa za wrogów rewolucji.

Według Al Jazeery, na którą powołuje się Rzeczpospolita, Rezaei twierdzi, że strona amerykańska przekazała nową, korzystniejszą propozycję i zasygnalizowała gotowość przyjęcia tych warunków. Waszyngton nie potwierdził tych słów w przytoczonych źródłach. Rezaei dodał też, że obecne żądania różnią się od ustaleń memorandum wynegocjowanego w Islamabadzie. Katar wraz z Pakistanem pośredniczy w próbach wznowienia rozmów, a w piątek do Teheranu przyjechała delegacja z Kataru.

Kontekst: broń jądrowa w tle

Wp.pl opisuje, że w Iranie trwa debata o wycofaniu się z Traktatu o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej. Według portalu Al-Dżazira część parlamentarzystów chce tego i zmiany doktryny nuklearnej, a jeden z członków komisji bezpieczeństwa mówi o dziesięciu zgłoszonych projektach. Oficjalne stanowisko Teheranu, oparte na fatwie Alego Chameneia z 2003 roku, wciąż sprzeciwia się budowie broni jądrowej. Al-Dżazira zaznacza, że sam wyjazd z traktatu nie oznaczałby automatycznie produkcji takiej broni.

Według tego samego źródła Iran wzbogacał uran do 60 proc., co jest poziomem wyższym niż potrzeby elektrowni, ale dalekim od 90 proc. uznawanych za wymagane do broni. Po atakach z czerwca 2025 roku i wojnie rozpoczętej w lutym 2026 roku inspektorzy MAEA mają ograniczony dostęp do obiektów, więc nie wiadomo, ile wysoko wzbogaconego uranu przetrwało.

Co dalej

Politolog Andrew Michta, cytowany przez WP, ocenia, że koncentracja wojsk USA w rejonie Zatoki Perskiej może wskazywać na przygotowania do kolejnej akcji, być może tuż po wyborach w USA. Zastrzega, że to jego ocena opierająca się na doniesieniach prasy. Dodaje, że gdyby konflikt uznano za nieudany dla Waszyngtonu, zmieniłoby to układ bezpieczeństwa także w Europie, bo zużycie amerykańskiej broni na Bliskim Wschodzie ograniczałoby wsparcie dla Ukrainy.

Dla Polaków najbliższe tygodnie oznaczają przede wszystkim wzrost napięcia w świecie i większą niepewność na rynkach energii. Na razie żadne ze źródeł nie podaje nowych zmian w codziennym życiu w Polsce.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Świat

wszystkie →