sobota, 31 października 2026
Warszawa 7°CEUR 4,40USD 3,93

Gaz pieprzowy i armatki wodne w Niemczech. Protesty młodych w ponad 30 miastach

W sobotę młodzi Niemcy protestowali w ponad 30 miastach przeciwko obowiązkowej służbie wojskowej. W Hamburgu i Kolonii doszło do starć z policją, która użyła gazu pieprzowego i armatek wodnych.

2 min czytania
Demonstracja młodych ludzi w niemieckim mieście, w tle policja
Fot. Raphael Renter | @raphi_rawr / Unsplash

Młodzi ludzie w Niemczech wyszli w sobotę na ulice w ponad 30 miastach. Protesty zorganizowała inicjatywa Gen Z regelt, czyli „Pokolenie Z bierze sprawy w swoje ręce”. Demonstracje dotyczyły przede wszystkim obowiązkowej służby wojskowej, ale też nakładów na edukację, kosztów utrzymania i ochrony klimatu. Jak podaje „Rzeczpospolita”, organizatorzy spodziewali się ponad 180 tys. uczestników, a na stronie inicjatywy zarejestrowało się ponad 183 tys. osób. Rzeczywistej frekwencji nie udało się ustalić.

Większość zgromadzeń przebiegła spokojnie. Najostrzej zrobiło się w Hamburgu i Kolonii, gdzie doszło do starć z policją.

Hamburg i Kolonia: płonące kosze i armatki wodne

Jak podaje tygodnik „Der Spiegel”, w Hamburgu uczestnicy rzucali w policjantów materiały pirotechniczne, a także podpalili kosze na śmieci i barierki przy placu budowy. Według dziennika „Hamburger Morgenpost” funkcjonariusze odepchnęli tłum, użyli gazu pieprzowego, a zgromadzenie rozwiązano.

W Kolonii wcześniej policja nie zgodziła się na wymarsz pochodu, bo część uczestników zasłaniała twarze i odpalała petardy. Później, jak relacjonuje „Der Spiegel”, funkcjonariusze wycofali się przed napierającym tłumem, a potem ruszyli z dwiema armatkami wodnymi. Wobec osób, które nie opuściły ulicy, armatka użyta była kilkakrotnie.

Stuttgart i inne miasta

W Stuttgarcie policja zatrzymała uczestników demonstracji, która została już wcześniej rozwiązana, a którzy próbowali wrócić do centrum. Według doniesień mediów w czele pochodu szli lewicowi ekstremiści. W stronę policjantów leciały kamienie i petardy. Race i petardy odpalano też we Frankfurcie nad Menem, Hanowerze i Lipsku.

Berlin był spokojny. Przy Bramie Brandenburskiej mówiono o kosztach życia, stanie szkół, służbie wojskowej i militaryzacji. Katja Schwab, współorganizatorka wiecu w Berlinie, zachęcała do kolejnych protestów i strajków w szkołach oraz na uczelniach, by – jak mówiła – „rzucić wyzwanie polityce rządu Merza”.

Co to oznacza dla Ciebie

Dla polskiego czytelnika ważne jest to, że temat obowiązkowej służby wojskowej wraca w Europie. W tym samym dniu Litwa zapowiedziała powrót do poboru dla wszystkich. Ostrzeżenia przed radykalizacją protestów wydały wcześniej niemiecki związek zawodowy policji oraz kontrwywiad. Część właścicieli luksusowych sklepów w Berlinie i Hamburgu zabezpieczyła witryny.

Czytaj też: Litwa wraca do poboru dla wszystkich. Od 2032 roku powołanych ma być 7,5 tys. młodych mężczyzn rocznie.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Świat

wszystkie →