Trump obiecuje milion dolarów za zgłoszenie oszustwa wyborczego. Bez dowodów i bez źródła pieniędzy
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział milion dolarów nagrody dla każdego, kto zgłosi oszustwo wyborcze prowadzące do aresztowania i skazania sprawcy. Nie podał, skąd miałyby pochodzić pieniądze, a eksperci i media przypominają, że dotychczas nie znaleziono dowodów na nieprawidłowości na taką skalę.
Donald Trump zapowiedział, że osoba, która zgłosi oszustwo wyborcze prowadzące do aresztowania i skazania sprawcy, otrzyma milion dolarów. Jak podaje PAP, zapowiedź padła w poniedziałek, a prezydent powtórzył ją w rozmowie z dziennikarzami po tym, jak wcześniej opublikował ją na swojej platformie Truth Social.
Z treści wpisu wynika, że nagroda dotyczy zarówno nadchodzących wyborów środka kadencji w 2026 roku, jak i wcześniejszych głosowań. Jak podaje NBC News, cytowane przez Interię, Trump nie wyjaśnił jednak, skąd miałyby pochodzić środki na takie wypłaty. Biały Dom nie odpowiedział na pytania stacji i odesłał do wpisu prezydenta.
Co konkretnie obiecał prezydent
Według Gazeta.pl prezydent napisał, że każdy, kto zgłosi oszustwo wyborcze w poprzednich lub nadchodzących wyborach, otrzyma milion dolarów po aresztowaniu i skazaniu osób, które dopuściły się oszustwa. Nie podał dalszych szczegółów. WP przypomina, że podobne nagrody oferowali po wyborach prezydenckich w 2020 roku jego zwolennicy.
W tej samej rozmowie z dziennikarzami Trump mówił też o wyborach w Brazylii, które, jego zdaniem, zostały sfałszowane. Nie przedstawił jednak żadnych dowodów na tę tezę, jak podaje WP.
Według Interii prezydent obiecał również wypłatę 5 tys. dolarów każdemu Amerykaninowi, jeśli Partia Republikańska utrzyma kontrolę nad Kongresem po listopadowych wyborach. Także w tym przypadku nie wskazano źródła finansowania.
Dowody i kontekst prawny
Media przypominają, że Trump od lat twierdzi, iż oszustwa wyborcze wpłynęły na wyniki głosowań, w tym na przegraną w 2020 roku. Jak podaje NBC News za Interią, nie ma dowodów na powszechne oszustwa wyborcze w USA, a przypadki takich nadużyć zazwyczaj są wykrywane. Z archiwum Heritage Foundation wynika, że przez ostatnie 40 lat zgromadzono dane o ponad 1,6 tys. przypadków oszustw, co według NBC stanowi ułamek wszystkich oddanych głosów.
Gazeta.pl, powołując się na PAP, zwraca uwagę, że Trump nie zdołał udowodnić przed sądem swoich wcześniejszych zarzutów. W poniedziałek 26 października federalny sąd apelacyjny odrzucił też wniosek resortu sprawiedliwości, który domagał się odłożenia tysięcy kart do głosowania w Kalifornii. Resort może jeszcze zwrócić się o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Co to oznacza dalej
Zapowiedź pojawia się kilka dni przed wyborami uzupełniającymi, zaplanowanymi na 3 listopada. Interia zauważa, że może być ona kolejną próbą wpłynięcia na ich przebieg. Według źródeł, administracja w ostatnim czasie przeznaczyła znaczne środki na szukanie osób niebędących obywatelami USA na listach wyborców. Dla czytelników w Polsce temat jest sygnałem, jak spór o uczciwość wyborów w USA przekłada się na decyzje polityczne. Źródła nie podają jednak, jak nagroda miałaby być finansowana ani jak zostałaby wdrożona.