Wybuch w fabryce amunicji w Grenadzie. Szyby drżały w całym mieście, nikt poważnie nie ranny
W piątek rano w fabryce amunicji w Grenadzie na południu Hiszpanii doszło do silnej eksplozji, która wstrząsnęła okolicznymi budynkami. Według dostępnych informacji nikt nie został poważnie ranny, a przyczyny wybuchu są wyjaśniane.
W piątek rano w fabryce amunicji w Grenadzie na południu Hiszpanii doszło do wybuchu. Jak podaje agencja EFE, powołując się na hiszpańską policję, do eksplozji doszło w dzielnicy El Fargue. Według RMF24 miało to nastąpić około godziny 9:00.
Fala uderzeniowa była odczuwalna w samym mieście i w okolicznych miejscowościach. Jak relacjonuje lokalny dziennik „Granada Hoy”, szyby i budynki zaczęły drgać, a nad zakładem uniósł się gęsty słup dymu. Jeden z mieszkańców, przewodniczący lokalnego stowarzyszenia, według Onetu mówił, że była to jedna z najsilniejszych eksplozji, jaką kiedykolwiek słyszał.
Ranni i ewakuacja
Wstępne informacje służb ratunkowych wskazują, że nikt nie został poważnie ranny. Pomocy medycznej wymagały osoby z lekkimi obrażeniami. Według „Granada Hoy” dwóch pracowników trafiło do szpitala Virgen de las Nieves, a ich główny uraz to uraz akustyczny. Gazeta podaje, że to sami poszkodowani zadzwonili na numer alarmowy.
Zakład został po wybuchu ewakuowany. Na miejsce skierowano straż pożarną, zespoły medyczne oraz policję, w tym techników kryminalistycznych i specjalistów od materiałów wybuchowych. Dochodzenie prowadzi policja.
Co wiadomo o przyczynach
Oficjalne przyczyny nie są jeszcze znane. Kierownictwo fabryki w komunikacie prasowym potwierdziło, że doszło do wypadku i że nie ma poważnych zniszczeń. Dziennik „Granada Hoy”, powołując się na źródła ze związku zawodowego w zakładzie, podaje, że podczas jednej z prób jakości pocisku coś zawiodło. Zaznaczono, że teren prób był odgrodzony i nie było w pobliżu osób postronnych.
Właścicielem zakładu jest czeski koncern zbrojeniowy Czechoslovak Group. Jak podaje Onet, firma poinformowała, że wybuch nastąpił w części zakładu przeznaczonej do likwidacji starej lub uszkodzonej amunicji, z dala od produkcji, i nie wpłynie na zdolności produkcyjne. Onet przypomina też, że Czechy są jednym z głównych dostawców amunicji artyleryjskiej dla Ukrainy.
Co dalej
Na razie nie wiadomo, co dokładnie doprowadziło do eksplozji. Specjaliści od materiałów wybuchowych i technicy kryminalistyczni ustalają przebieg zdarzenia. Ostateczne wnioski zależą od wyników tego śledztwa. Informacje o okolicznościach pochodzą głównie z relacji mediów i komunikatów, a nie z oficjalnych ustaleń śledczych.