Śmigłowiec misji EUFOR rozbił się w Bośni. Zginęło od trzech do czterech osób
Wojskowy śmigłowiec unijnej misji EUFOR rozbił się w północnej Bośni i Hercegowinie podczas rutynowego lotu. Źródła podają różne liczby ofiar, a według rzecznika Ministerstwa Obrony na pokładzie nie było polskich żołnierzy.
Do katastrofy doszło w czwartek w pobliżu wsi Gorice, w dystrykcie Brczko, na północy Bośni i Hercegowiny. Jak podają lokalne media, maszyna spadła podczas rutynowej misji. Według dziennika „Oslobodjenje” na pokładzie znajdowało się 15 żołnierzy sił pokojowych. Zdjęcia opublikowane w internecie pokazują, że śmigłowiec został niemal całkowicie zniszczony.
Różne dane o ofiarach
Liczba zabitych i rannych nie jest jednoznaczna. Bośniacki portal Klix podał, że zginęły cztery osoby. Z kolei część mediów, w tym Onet, powołując się na własne ustalenia, pisała o trzech ofiarach śmiertelnych i 12 rannych. Włoskie Ministerstwo Obrony, jak przekazał Polsat News, mówi o czterech zabitych i 11 rannych. Wszystkie osoby, które zginęły lub zostały ranne, są obywatelami Włoch. Jedna z poszkodowanych, według szpitala w Brczko, jest w stanie zagrażającym życiu i prawdopodobnie zostanie przewieziona do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Tuzli.
Polsat News, powołując się na Reutersa, podał, że była to maszyna Boeing CH-47F Chinook włoskiej armii. Inne źródła tego nie potwierdzają, a włoski resort obrony zapowiedział, że nie może jeszcze podać szczegółów dotyczących stanu osób na pokładzie.
Co wiadomo o przyczynach i sytuacji w Polsce
EUFOR potwierdził, że doszło do wypadku podczas rutynowej operacji w rejonie Brczko. Misja przekazała, że w wyniku zdarzenia nie ucierpiała infrastruktura cywilna ani pojazdy, a wśród ludności cywilnej nie było poszkodowanych. Trwa szczegółowe dochodzenie, którego celem jest ustalenie przyczyn. Przedstawiciele misji zapowiedzieli kolejne informacje po zakończeniu analizy.
Premier Włoch Giorgia Meloni napisała na platformie X, że wiadomość o tragedii napełnia ją głębokim smutkiem, i przekazała wyrazy współczucia rodzinom poszkodowanych. Rzecznik polskiego Ministerstwa Obrony poinformował, że na pokładzie nie było polskich żołnierzy. Polacy służą jednak w misji EUFOR Althea, którą Unia Europejska prowadzi w Bośni i Hercegowinie od 2004 roku, zastępując wówczas wycofujące się z kraju wojska NATO.
Dla czytelnika w Polsce oznacza to przede wszystkim to, że rozbieżności w danych będą się prawdopodobnie zmieniać, dopóki misja nie poda oficjalnego bilansu. Warto śledzić komunikaty EUFOR i włoskiego resortu obrony, bo to one ostatecznie potwierdzą liczbę ofiar i przyczyny katastrofy.