Saudi Aramco szuka kupca na udziały w Rafinerii Gdańskiej. Czy państwo może to zatrzymać?
Według ustaleń „Rzeczpospolitej” saudyjski koncern zlecił zbadanie rynku, a poszukiwaniem nabywców ma zająć się JPMorgan Chase. Eksperci spierają się, czy państwo ma realne narzędzia, by taką transakcję zatrzymać.
Jak podaje „Rzeczpospolita”, na którą powołuje się Money.pl, saudyjski gigant Saudi Aramco zlecił zbadanie rynku w sprawie swoich aktywów w Polsce. Poszukiwaniem potencjalnych nabywców ma zajmować się bank JPMorgan Chase. Koncern rozważa dwie opcje: całkowite wyjście z Polski albo sprzedaż spółki Aramco Fuels Poland, zajmującej się hurtową sprzedażą paliw. Jak podano, w 2025 r. spółka miała 18,2 mld zł przychodów. Wcześniej pisaliśmy, że na liście jest kilka podmiotów chętnych do przejęcia. Decyzja nie jest jeszcze ostateczna, a rząd nie chce jej komentować.
Ile mogą być warte udziały
Saudi Aramco kupiło 30 proc. udziałów w Rafinerii Gdańskiej w 2022 r. Jak podaje NIK, cytowana przez Money.pl, cały pakiet, czyli także spółkę Lotos Paliwa i część biznesu hurtowego, kosztował około 2,2 mld zł. Obecne wyceny różnią się w zależności od źródła. Analityk Dawid Czopek szacuje, że aktywa Saudi Aramco są warte ponad 1 mld dol., czyli około 4 mld zł. Analityk XTB Michał Stajniak wycenia 30 proc. rafinerii z prawami do przerobu i odbioru produktów na od 1,5 do 4,6 mld zł. Z kolei według wyceny Aramco Fuels Poland, podanej przez Money.pl, wartość rafinerii wynosi 3–5 mld zł. NIK wcześniej wyceniał cały pakiet na 9,4 mld zł i oceniał, że Lotos został sprzedany w cenie zaniżonej co najmniej o 5 mld zł.
Czy państwo może zatrzymać sprzedaż
Rafineria Gdańska od listopada 2021 r. jest operatorem infrastruktury krytycznej. Oznacza to, że transakcje musi zatwierdzić minister aktywów państwowych. Jak mówi Jakub Wiech, cytowany przez Money.pl, minister „jest władny anulować nawet już zawartą transakcję”. Dr Szymon Kardaś z Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych zwraca uwagę, że trzeba też uwzględnić unijne przepisy antymonopolowe i analizę pozycji rynkowej w Polsce i regionie. Jego zdaniem nie będzie to prosta transakcja.
Łukasz Frątczak z Wirtualnej Polski, według zajawki Money.pl, uważa, że państwo ma ograniczone możliwości, i przypomina ustalenia NIK dotyczące transakcji z 2022 r. Czopek ocenia z kolei, że przejęcie udziałów przez Skarb Państwa jest raczej nierealne ze względu na warunki Komisji Europejskiej. Europoseł PiS Daniel Obajtek, były prezes Orlenu, nazwał możliwe wycofanie się koncernu „gigantyczną porażką” rządu Donalda Tuska. Jak twierdzi, za wycofaniem stoi niestabilność rynku paliw i regulacje cen.
Co to oznacza dla Ciebie
Na razie nic nie wskazuje na to, by zmiana właściciela miała wpłynąć na ceny na stacjach. Decyzja nie została podjęta, a proces sprzedaży, jak zauważa Czopek, może potrwać długo, bo wymaga zgód i spełnienia norm regulacyjnych. Jak dodaje zarządzający Polaris FIZ, cytowany przez Money.pl, sprzedaż udziałów w rafinerii nie musi oznaczać końca współpracy z Saudyjczykami.