Kaczyński: rokowania o wyjściu z UE mogą być potrzebne. Tusk: nie zamierzam przegrać
Prezes PiS dopuścił rozpoczęcie rokowań o warunkach wyjścia Polski z Unii, jeśli inne metody zmiany UE zawiodą. Premier i szef MSZ ostro odpowiadają, a Morawiecki zapewnia, że miejsce Polski jest w Unii.
Jarosław Kaczyński, prezes PiS, podczas wystąpienia na Krynica Forum 2026 mówił, że Unię Europejską trzeba zmienić. Jak podkreślał, to jego przekonanie oraz przekonanie jego formacji, a także – jak twierdzi – bardzo wielu Polaków. Wśród sposobów zmiany wymienił oddziaływanie na opinię publiczną oraz zawarcie nowego traktatu z opóźnionym terminem wejścia w życie, który objęłby tylko państwa chętne do takiej zmiany.
Najbardziej kontrowersyjne były jego słowa o kolejnej metodzie. Według relacji RMF24, Gazety.pl i Onetu prezes PiS stwierdził, że jeśli wcześniejsze działania nie przyniosą efektu, warto zacząć rokowania o warunkach wyjścia z Unii. Nazwał to twardą i ryzykowną metodą, ale – jak mówił – sytuacja jest tak zła, że może być konieczna. Jego zdaniem w Traktacie o Unii Europejskiej istnieją przepisy o tym, na jakich zasadach państwo może z niej wyjść.
Reakcja rządu i pytanie o stawkę
Donald Tusk odpowiedział na platformie X, pisząc, że o obecność Polski w Unii toczy się dziś twarda walka polityczna, której – jak zapowiedział – nie zamierza przegrać, nawet jeśli nie wszyscy będą z nim współpracować. Radosław Sikorski, wicepremier i szef MSZ, wyliczał konsekwencje takiego kroku: granicę celną z Niemcami, Czechami, Słowacją i Litwą, kontrolę paszportową na lotniskach czy koniec funduszy unijnych, w tym KPO i SAFE. Sikorski uważa, że PiS nigdy mentalnie nie wszedł do Unii, a słowa Kaczyńskiego potwierdziły jego przypuszczenia.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przypomniał, że Polska otrzymała z UE setki miliardów euro, więcej niż wpłaciła. Pytał też PiS i Konfederację, czy chcą Polexitu. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak ocenił, że wypowiedź działa przeciwko polskiej racji stanu, a minister koordynator służb Tomasz Siemoniak nazwał ją wypowiedzią przeciwko interesom Polski.
Co odpowiada PiS i inni politycy
Kaczyński odpowiedział na wpis premiera, zarzucając mu kłamstwo i powtarzając, że Unia potrzebuje gruntownej reformy, by była bardziej demokratyczna i tańsza dla obywateli. Morawiecki z Rozwoju Plus uważa, że Unia wymaga szybkiej reformy, ale stanowczo podkreśla, że miejsce Polski jest w niej. Bronił wypowiedzi Kaczyńskiego były wicepremier Piotr Gliński, według którego celem jest zmiana Unii, a nie wyjście z niej.
Co to oznacza dla Ciebie
Na razie nie ma żadnych decyzji ani formalnych kroków. Wypowiedź prezesa PiS to deklaracja polityczna, a spór dotyczy przede wszystkim tego, czy rozmowy o wyjściu mają być traktowane jako sposób nacisku na Brukselę, czy jako ryzyko dla polskiej gospodarki, rolników i bezpieczeństwa. Obie strony sporu deklarują, że mówią w interesie Polaków, co warto obserwować w kolejnych wystąpieniach.