Morawiecki chce wotum nieufności wobec rządu Tuska. Na premiera proponuje Marka Jurka
Rozwój Plus składa propozycję konstruktywnego wotum nieufności i wskazuje byłego marszałka Sejmu Marka Jurka na premiera. Cel to uspokojenie sytuacji po chaosie w Trybunale Konstytucyjnym i wybory w 2027 roku.
Mateusz Morawiecki, lider Rozwoju Plus, ogłosił w sobotę, że jego ugrupowanie chce złożyć konstruktywny wniosek o wotum nieufności wobec rządu Donalda Tuska. Jak podaje Rzeczpospolita, inicjatywa wymaga wskazania kandydata na premiera. Według Morawieckiego tym kandydatem miałby być Marek Jurek, były marszałek Sejmu, którego były premier określił jako polityka koncyliacyjnego.
Co według Morawieckiego ma zrobić nowy rząd
Jak przekazał Morawiecki, nowy rząd miałby jedno główne zadanie: jak najszybciej przeprowadzić wybory parlamentarne, nie później niż w terminie wyznaczonym przez konstytucję, czyli jesienią 2027 roku. Były premier zaznaczył, że Rozwój Plus ma poważne wątpliwości, czy to, co dzieje się wokół Trybunału, nie jest zapowiedzią działań, które uniemożliwią legalne wybory. Po wyborach nowa władza miałaby przeprowadzić, jak to ujął, „reset konstytucyjny”, obejmujący także wyłonienie nowego składu TK.
Sam Morawiecki uważa reset konstytucyjny za najlepsze wyjście z kryzysu, ale – jak sam przyznał – rząd Tuska takiego rozwiązania nie zaakceptuje. Zarząd Rozwoju Plus przyjął w tej sprawie uchwałę i zamierza przekonywać do niej inne siły polityczne. Kandydatura Jurka, jak zastrzegł Morawiecki, jest propozycją otwartą na dyskusję.
Trybunał w centrum sporu
Tło tej propozycji to sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym. W piątek wieczorem prezes TK Bogdan Święczkowski i jego zastępca Bartłomiej Sochański zostali odsunięci od obowiązków. Tymczasowo kieruje pracami Anna Korwin-Piotrowska, jedna z osób, od których prezydent Karol Nawrocki nie przyjął ślubowania. Zmian w TK nie uznaje prezydent ani opozycja. Według Gazeta.pl Morawiecki ostrzegał przed rozlewem krwi i wojną domową, a odpowiedzialność za obecną sytuację przypisał rządowi.
Onet podaje, że wniosek o wotum nieufności może zgłosić co najmniej 46 posłów, a Rozwój Plus liczy 40 posłów. Oznacza to, że poparcie muszą zapewnić inne ugrupowania lub posłowie niezależni. Na sobotę Nawrocki zwołał pilne konsultacje z liderami partii, a przedstawiciele Rozwoju Plus mieli spotkać się z prezydentem o godz. 16.
Co to oznacza w Sejmie
Konstruktywne wotum nieufności oznacza, że Sejm nie może obalić rządu bez jednoczesnego wskazania następcy. Źródła nie podają jednak, czy inne kluby poprą wniosek ani kiedy głosowanie mogłoby się odbyć. Na razie to propozycja jednej partii, a jej przyszłość zależy od poparcia w izbie. Dla czytelnika najważniejsze jest to, że od rozstrzygnięcia sporu o Trybunał zależy, czy Polska wejdzie w kolejny etap napięć politycznych, czy w spokojniejszy okres przed wyborami.