Nawrocki przerywa wizytę w Senegalu. Wraca, bo TK jest w centrum sporu o władzę
Prezydent Karol Nawrocki przerwał lot do Senegalu i wraca do Polski w związku z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego, gdzie zawieszono prezesa Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcę Bartłomieja Sochańskiego. Policja weszła na teren TK, a Jarosław Kaczyński wzywa prezydenta do działania.
Prezydent Karol Nawrocki poinformował na platformie X, że przerywa podróż do Senegalu i wraca do Polski. Jak napisał, „w takim momencie Prezydent musi być w Polsce”. Powodem jest konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego, który w piątek wieczorem nabrał tempa.
Zawieszenie kierownictwa TK i wejście policji
Jak podaje Rzeczpospolita, policja weszła na teren Trybunału w związku z informacją przekazaną przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską. Miała ona wskazać na możliwość zagrożeń dla życia lub zdrowia sędziów i pracowników TK oraz ryzyko zakłóceń porządku publicznego. Funkcjonariusze, według tego samego źródła, nie weszli do budynku. Korwin-Piotrowska zarządziła natychmiastową, miesięczną przerwę w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i zastępcy prezesa Bartłomieja Sochańskiego. Jako najstarsza stażem sędzia przejęła obowiązki prezesa TK.
Interia podaje, że wobec obu sędziów prokuratura generalna skierowała wnioski o uchylenie immunitetu. Według informacji przekazanych na konferencji przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, to Korwin-Piotrowska jest obecnie p.o. prezesa TK. Teren Trybunału zabezpieczają funkcjonariusze policji, którzy pilnują demonstracji przed gmachem.
Spór o to, co się dzieje
Wydarzenia opisywane są różnie. Jarosław Kaczyński napisał na X o „zamachu na Trybunał Konstytucyjny” i stwierdził, że „Służby Tuska wchodzą siłowo do Trybunału”. Mówił też, że Polska staje się państwem policyjnym. Według Wirtualnej Polski w piątkowy wieczór pojawiały się sprzeczne komunikaty w internecie, a także oskarżenia o pucz i „zamach stanu”. Portal informuje również o zatrzymaniach protestujących po incydentach przy ogrodzeniu.
Interia, powołując się na anonimowe źródła w otoczeniu rządu, pisze, że działania były planowane od wielu tygodni. Jeden z rozmówców portalu twierdzi, że Maciej Berek miał być „mózgiem” operacji, ale nie nowym szefem TK. Są to relacje nieweryfikowalne w niezależnych źródłach.
Co dalej i co to oznacza
Kaczyński przed budynkiem TK zaapelował do prezydenta, by zrobił wszystko, co jest w granicach jego uprawnień, aby zatrzymać to, co się dzieje. Przed TK powiedział też: „Mam nadzieję, że za jakiś czas będzie tutaj pan prezydent”. Na razie nie wiadomo, jakie konkretne kroki podejmie prezydent po powrocie. Zawieszenie ma trwać miesiąc, a status kierownictwa Trybunału zależy od dalszych decyzji i procedur, o których źródła nie mówią szczegółowo.
Dla czytelnika najważniejsze jest to, że od piątku w Trybunale są dwie wykluczające się wersje wydarzeń i brak jednego, potwierdzonego obrazu sytuacji. Relacje będą się zmieniać z godziny na godzinę, dlatego warto śledzić kolejne komunikaty instytucji.