Noc w TK: wejście prezydenta, przepychanki i cztery zatrzymania. Co wiemy
Prezydent Karol Nawrocki wszedł do siedziby Trybunału Konstytucyjnego w nocy z piątku na sobotę, a przed budynkiem policja zatrzymała cztery osoby. Relacje sędziów i Kancelarii Prezydenta dotyczące tego, co stało się w drzwiach, wyraźnie się różnią.
W nocy z piątku na sobotę prezydent Karol Nawrocki pojawił się w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Wcześniej przerwał wizytę w Senegalu i wrócił do kraju. Tło sporu było następujące: w piątek po południu poinformowano o zarządzeniu przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Kierowanie pracami Trybunału przejęła Anna Korwin-Piotrowska, która jako sędzia z najdłuższym stażem została uznana za osobę kierującą.
Co działo się przed budynkiem
Według Komendy Stołecznej Policji policja weszła na teren wokół Trybunału na prośbę Prokuratora Generalnego i sędzi Korwin-Piotrowskiej, a powodem były obawy o bezpieczeństwo sędziów i pracowników. Przed bramą trwała demonstracja. Jak relacjonował Onet, doszło do przepychanek, a w stronę policjantów poleciały krzesła i butelki. Trzy osoby przeskoczyły przez ogrodzenie, by dostać się na teren TK. Zostały zatrzymane. Później zatrzymano czwartą osobę, za znieważenie policjanta.
Osobnym incydentem była sytuacja z porannej demonstracji. Według policji jedna z organizatorek zwróciła uwagę na mężczyznę w kominiarce. Gdy poprosiła o jego odsłonięcie, miał ją uderzyć i uciec. Został zatrzymany. Miał przy sobie dwa noże, pistolet gazowy i marihuanę. Więcej o tym zdarzeniu piszemy w osobnym tekście.
Komenda Stołeczna Policji podkreśla, że funkcjonariusze nie używali pałek ani ręcznych miotaczy gazu. Według jej komunikatu około godziny 2.30 prokurator na miejscu polecił policjantom wylegitymowanie osób przebywających w budynku. Po ustaleniu tożsamości opuściły one siedzibę TK same, bez interwencji funkcjonariuszy.
Dwie wersje wejścia prezydenta
Sędzia Maciej Berek opublikował nagranie, na którym widać, jak prezydent przeciska się przez drzwi między sędziami. Według niego prezydent nie wszedł do budynku, lecz „zaatakował fizycznie” sędzię Korwin-Piotrowską. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz napisał natomiast na X, że doszło do naruszenia nietykalności prezydenta. Berek twierdzi też, że nikt prezydenta nie szarpał. Pełnego nagrania, jak zaznacza, nie pokazują publikowane materiały.
Po wizycie szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki mówił do sędzi: „Pani dokonuje zamachu stanu”. Prezydent w oświadczeniu odczytanym przez Pawła Szefernakera stwierdził, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. Zwołał też pilne konsultacje z udziałem sił parlamentarnych.
Co dalej
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział, że prokuratura podejmie działania. Jak podał WP, postępowania prokuratorskie zostaną najpewniej wszczęte. Stanowisko sędziów, którzy wcześniej podpisali się pod potępieniem wydarzeń z 30 października, pozostaje sprzeczne z oficjalnym stanowiskiem prezydenta. Dla zwykłego czytelnika oznacza to tyle, że spór o to, kto kieruje Trybunałem, nie został rozstrzygnięty, a jego rozstrzygnięcie może zależeć od postępowań prokuratorskich i kolejnych decyzji. Zgromadzenie przed TK, jak podają źródła, ma trwać dalej.