Święczkowski: zarządzenia Korwin-Piotrowskiej nie wywołują skutków prawnych
Bogdan Święczkowski wydał zarządzenie, w którym podważa decyzje Anny Korwin-Piotrowskiej. Uznaje jej polecenia dla Trybunału za bezskuteczne i wyznacza pracownikom dni wolne od 3 do 6 listopada.
Bogdan Święczkowski, który od piątku ma zarządzoną przerwę w czynnościach prezesa Trybunału Konstytucyjnego, wydał własne zarządzenie. Odpowiada w nim na decyzje sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, która – jak podają media – jako sędzia z najdłuższym stażem kieruje obecnie Trybunałem. Święczkowski uznaje jej polecenia za bezskuteczne.
Co zarządził Święczkowski
Według relacji Business Insider Polska i Onetu Święczkowski wyznaczył dni od 3 do 6 listopada jako wolne od pracy dla pracowników TK, z zachowaniem wynagrodzenia. Podważył też zarządzenie Korwin-Piotrowskiej, w którym zawieszono wykonywanie obowiązków pracownikom Trybunału, z wyłączeniem osób, z którymi sędzia będzie kontaktowała się osobiście.
W swoim zarządzeniu napisał: „Pracownicy nie mają obowiązku stawiać się na nielegalne wezwania osób nieuprawnionych”. Dodał, że zarządzenie Korwin-Piotrowskiej nie wywołuje skutków prawnych.
Co zmieniła Korwin-Piotrowska
W opublikowanym na stronie TK zarządzeniu sędzia uchyliła upoważnienia wydane wcześniej przez Święczkowskiego na podstawie art. 12 ust. 2 lub 3 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Ograniczyła też do odwołania działanie Kancelarii TK oraz Biura Służby Prawnej, z wyjątkiem zadań wskazanych przez nią.
Jak podają źródła, zawieszono także funkcjonowanie biura podawczego. Korespondencję do Trybunału trzeba więc wysyłać przez operatora pocztowego. Sędziów i pracowników zalecono pracować poza siedzibą, a tych, którzy zostaną wezwani, poproszono o korzystanie ze wskazanych wejść. Czas pracy wezwanych może być ustalany w innym wymiarze niż dotychczas.
Jako powód podano „przywrócenie prawidłowego wykonywania zadań przez Trybunał” oraz możliwość zagrożenia zdrowia lub życia sędziów i pracowników.
Spór o legalność i co dalej
Źródła nie wyjaśniają, który z tych dokumentów ma moc prawną. Każda ze stron powołuje się na swoje uprawnienia, a Święczkowski wprost nazywa polecenia przeciwniczki nielegalnymi. Według relacji WP decyzja sędzi zaostrzyła konflikt wokół Trybunału, a sama sędzia tłumaczy, że jako najstarsza stażem przejęła obowiązki prezesa.
Dla pracowników TK oznacza to na razie niepewność: część ma zachowane wynagrodzenie, ale nie wiadomo, czy i gdzie powinna stawiać się do pracy. Kolejne ruchy, takie jak wezwania, komunikaty o wejściach i ewentualne dalsze zarządzenia, pokażą, jak obie strony zamierzają to rozstrzygnąć. Więcej o samym odsunięciu przeczytasz w osobnym tekście: Święczkowski i Sochański zawieszeni. Korwin-Piotrowska przejmuje kierowanie TK.