Lech pokonał Wisłę 3:1. Trzy gole w cztery minuty i Kolejorz liderem Ekstraklasy
Lech Poznań wygrał z Wisłą Kraków 3:1 w meczu 13. kolejki Ekstraklasy i umocnił się na czele tabeli. Po bezbramkowej pierwszej połowie padły trzy gole w ciągu kilku minut, a Angel Rodado zmarnował rzut karny dla gości.
Lech Poznań pokonał Wisłę Kraków 3:1 w meczu 13. kolejki PKO BP Ekstraklasy na Enea Stadion. Jak podaje Przegląd Sportowy, to piąte zwycięstwo z rzędu poznańskiej drużyny w lidze. Gospodarze przystąpili do meczu jako lider, ale tydzień wcześniej odpadli z Pucharu Polski po porażce 0:1 z trzecioligową Siarką Tarnobrzeg.
Pierwsza połowa bez goli, potem trzy minuty szaleństwa
Do przerwy wynik brzmiał 0:0, choć Lech był groźniejszy. Według Przeglądu Sportowego gospodarze mieli 52 procent posiadania piłki i wyraźnie wyższy wskaźnik goli oczekiwanych xG (1,40 do 0,30). Patrik Walemark trafił w słupek, a Polsat Sport wylicza, że Szwed miał w pierwszej połowie cztery dobre okazje, w tym jedną z przestrzelonym strzałem przy bramkarzu. Bramkarz Wisły Marcel Łubik zatrzymywał strzały poznaniaków.
Po przerwie w 54. minucie Antoni Kozubal wykończył podanie Leo Bengtssona. Dwie minuty później Jakub Krzyżanowski wyrównał po dośrodkowaniu Frederico Duarte. Już w 57. minucie Walemark dał Lechowi prowadzenie, a Polsat Sport podkreśla, że w ciągu trzech minut padły trzy gole. W 64. minucie Yannick Agnero, który zastąpił na środku ataku Mikaela Ishaka, ustalił wynik na 3:1.
Rodado nie wykorzystał rzutu karnego
Na kwadrans przed końcem sędzia Paweł Raczkowski podyktował rzut karny dla Wisły po faulu Kozubala na Krzyżanowskim. Decyzja zapadła po konsultacji z systemem VAR, a Przegląd Sportowy pisze, że arbiter miał spore wątpliwości. Do piłki podszedł Angel Rodado, który wcześniej nie trafił z jedenastki także w meczu z Widzewem. Tym razem Mateusz Lis rzucił się w prawy róg, a napastnik Wisły poślizgnął się przy uderzeniu. Przegląd Sportowy opisuje, że piłka nie trafiła nawet w bramkę, Polsat Sport pisze, że poleciała wysoko nad poprzeczkę. Obie relacje zgadzają się co do tego, że gola nie było.
Co to oznacza w tabeli
Po tym zwycięstwie Lech ma 31 punktów i wyprzedza Górnika Zabrze o trzy oczka. Poznaniacy rozegrali jednak o jeden mecz mniej. Wisła, beniaminek, zajmuje szóste miejsce z dorobkiem 21 punktów. Przed meczem Lech przegrał też w pucharach, a jak zauważa Przegląd Sportowy, w tym sezonie po takich porażkach zespół często odpowiadał w lidze.
Kolejny test czeka Lecha już w czwartek, 5 listopada, kiedy zagra z SL Benfica w fazie ligowej Ligi Europy. Jak podaje Polsat Sport, po trzech kolejkach poznaniacy mają jeden remis i dwie porażki. Dla kibiców oznacza to, że wynik z Krakowem pomaga w lidze, ale w europejskich pucharach drużyna wciąż jest pod presją.