Rosyjski diesel wraca do USA. Minister Wright: tankowiec już płynie
Sekretarz energii USA Chris Wright potwierdził, że tankowiec z rosyjskim olejem napędowym wypłynął w stronę Stanów Zjednoczonych. Jak mówi, to może być początek kolejnych dostaw, ale wszystko zależy od tego, jak Moskwa zachowa się wobec wojny w Ukrainie.
Chris Wright, sekretarz energii USA, potwierdził we wtorek w telewizji CNBC, że statek z rosyjskim paliwem opuścił rosyjski port i kieruje się do Stanów Zjednoczonych. Według niego to pierwsza taka dostawa od miesięcy. Nie wykluczył, że na amerykański rynek trafią kolejne transporty rosyjskiego oleju napędowego.
Wyjątek od sankcji, nie ich zniesienie
Wright wyjaśnił, że Waszyngton wprowadził tymczasowe, sześciomiesięczne zawieszenie sankcji, ale dotyczy ono wyłącznie oleju napędowego. Ropa naftowa i pozostałe rosyjskie produkty nadal pozostają objęte ograniczeniami. Minister zaznaczył, że Rosja od wielu tygodni nie eksportowała diesla, więc wyjątek w praktyce dotyczy tylko tej jednej kategorii paliwa.
Jak podkreślił, decyzja nie oznacza złagodzenia stanowiska USA wobec Moskwy. Waszyngton chce raczej zachęcić Rosję do ograniczenia działań wojennych i zwiększenia produkcji diesla ponad potrzeby własnego rynku, tak aby nadwyżki trafiły na rynki światowe. Wright twierdzi też, że Rosja sama ma obecnie problem z niedoborem tego paliwa, dlatego nie jest w stanie go eksportować na dużą skalę.
Co podaje „Financial Times”
Brytyjski dziennik „Financial Times” napisał w poniedziałek, że w pierwszej połowie listopada do USA mogą dotrzeć trzy tankowce z rosyjskim dieslem. Według gazety łącznie załadowano na nie około 140 tys. ton paliwa, a jeden ze statków jest objęty sankcjami europejskimi. Dziennik podał, że jednostki mogą dopłynąć kolejno 7, 9 i 11 listopada. Pytany o te doniesienia Wright przyznał, że kolejne dostawy są możliwe. Warto dodać, że te daty pochodzą z doniesień prasowych, a nie z oficjalnego komunikatu rządu USA.
Tło: porozumienie Trumpa z Putinem
Do tej sprawy wrócił 9 października prezydent Donald Trump, który ogłosił porozumienie z Władimirem Putinem. Według zapowiedzi w ciągu kilku najbliższych miesięcy miało trafić na rynki, w tym do USA, łącznie 4,8 mln ton rosyjskiego oleju napędowego. Trump mówił, że pierwsze 300 tys. ton Rosja wyeksportuje natychmiast, potem 500 tys. ton w listopadzie, a kolejny milion ton „zaraz po tym”.
Po ogłoszeniu tego porozumienia Rosja zniosła własny zakaz eksportu diesla. Wcześniej wprowadziła go z powodu niedoborów na rynku krajowym, które wynikały z ukraińskich ataków dronów na rafinerie. Decyzja zapadła też w czasie rosnącej presji politycznej w USA, związanej z wysokimi cenami paliw przed wyborami do Kongresu 3 listopada. Według mediów Stany Zjednoczone eksportują około 1,5 mln baryłek oleju napędowego dziennie.
Co to oznacza dla kierowców
Dla przeciętnego Amerykanina najważniejsze jest pytanie, czy paliwo będzie tańsze. Z przekazu Wrighta wynika jednak, że dostawy mają przede wszystkim zwiększyć globalną podaż, a nie działać jak szybki sposób na obniżkę cen. Ile diesla faktycznie trafi do USA, pokażą najbliższe tygodnie. Więcej o cenach paliw w Polsce piszemy w tekście o benzynie i dieslu, który wciąż kosztuje u nas dużo.