Z Niemiec miał zlecić podpalenie stacji Starlink w Polsce. Zatrzymany w Reutlingen
Niemiecka policja zatrzymała w okolicach Stuttgartu obywatela Turcji, którego śledczy podejrzewają o zlecenie podpalenia stacji Starlink w Woli Krobowskiej pod Grójcem. Dwaj inni podejrzani siedzą już w areszcie w Niemczech, a Polska czeka na ich ekstradycję.
Krajowy Urząd Kryminalny Badenii-Wirtembergii oraz Prokuratura Generalna w Stuttgarcie poinformowały we wtorek o zatrzymaniu mężczyzny, który według śledczych miał z terytorium Niemiec zamówić sabotaż w Polsce. Jak podają obie instytucje, zatrzymanie nastąpiło w powiecie Reutlingen, niedaleko Stuttgartu. Zatrzymany jest obywatelem Turcji.
Akcję przeprowadziły oddziały specjalne niemieckiej policji. Podczas zatrzymania zabezpieczono osiem telefonów komórkowych oraz amunicję. Mężczyźnie zarzuca się przygotowywanie przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Prokuratura w Stuttgarcie przekazała, że w sądzie rejonowym zapadło postanowienie o tymczasowym aresztowaniu, a wobec podejrzanego wszczęto odrębne krajowe postępowanie przygotowawcze.
Co ustalili śledczy
Według dotychczasowych ustaleń śledztwa podejrzany miał zlecić dwóm innym osobom podpalenie terminala Starlink w Polsce. Wskazane przez śledczych daty mówią o przerzuceniu tych osób do Polski w nocy z 22 na 23 września 2026 roku. Do pożaru naziemnej stacji w Woli Krobowskiej pod Grójcem doszło 23 września. Jak ustalili śledczy, ogień został wywołany celowo.
Polskie władze wskazują, że istnieje uzasadnione podejrzenie, iż za sabotażem mogą stać rosyjskie służby wywiadowcze. Źródła nie podają jednak, by sprawa została formalnie przypisana komukolwiek. Niemieccy śledczy nie odnieśli się w komunikatach do tego wątku.
Kolejne podpalenia i ekstradycja
W połowie października, na wniosek Polski, w Nuertingen zatrzymano dwóch innych obywateli Turcji. Obaj przebywają w areszcie, a Polska wystąpiła o ich ekstradycję. Wobec nich trwają procedury ekstradycyjne prowadzone przez Prokuraturę Generalną w Stuttgarcie.
Sprawa nie ogranicza się do Polski. Jak podają źródła, w połowie października doszło do prób podpaleń stacji Starlink także na Litwie i w Bułgarii.
Co to oznacza
Zatrzymanie domniemanego zleceniodawcy to ważny krok w śledztwie, ale wciąż nie wiadomo, czy i kiedy zapadną zarzuty w Polsce oraz czy ekstradycja obu wcześniej zatrzymanych zostanie zrealizowana. Śledztwo, jak podaje prokuratura, trwa.