piątek, 30 października 2026
Warszawa 7°CEUR 4,40USD 3,95

Binance: ok. 6,3 mld dol. ukradzionych. Analitycy wskazują na hakerów z Korei Północnej

Hakerzy przejęli portfele giełdy Binance w 10 sieciach blockchain i wynieśli większość środków w 20 minut. Według firm TRM Labs i Chainalysis za atakiem mogą stać hakerzy z Korei Północnej, a klienci wciąż czekają na wznowienie wypłat.

2 min czytania
Ekran z wykresem kryptowalut i symbolami cyfrowych monet
Fot. Art Rachen / Unsplash

Giełda kryptowalut Binance padła ofiarą jednego z największych włamań w historii rynku. Jak podaje Polsat News, przestępcy przejęli portfele giełdy w 10 sieciach blockchain i wyprowadzili większość pieniędzy w zaledwie 20 minut. Według Business Insider Polska za atakiem stoi grupa Lazarus, powiązana z północnokoreańskim państwem.

Kto stoi za atakiem

Na wskazanie Korei Północnej zwróciły uwagę firmy analizujące blockchain: TRM Labs i Chainalysis. Jak przekazało TRM, kilka cech ataku odpowiada wcześniejszym kradzieżom powiązanym z Koreą Północną, w tym włamaniu na giełdę Bybit z 2025 roku, które FBI przypisało Pjongjangowi. Firma napisała, że wydaje tę opinię „z dużym stopniem pewności”. Ambasada Korei Północnej w Chinach oraz przedstawicielstwo tego kraju przy ONZ w Genewie nie odpowiedziały na prośby Reutersa o komentarz.

Business Insider Polska przypomina, że grupa Lazarus jest wiązana z atakiem na Sony Pictures w 2014 roku i z wirusem WannaCry z 2017 roku. Według tego portalu od 2017 roku grupa ukradła kryptowaluty o łącznej wartości ok. sześciu mld dolarów.

Ile pieniędzy zniknęło i co z klientami

Liczby podawane przez media różnią się w szczegółach. Polsat News podaje, że przedstawiciele Binance razem z partnerami zamrozili aktywa warte ok. 3 mld dolarów, a giełda nie poinformowała, co stało się z pozostałymi 3,3 mld dolarów. Spider's Web szacuje straty na od 8 mld zł do nawet 24 mld zł, zastrzegając, że przeliczenie dolara na złotówkę może być uproszczone.

Różnią się też informacje o wypłatach. Według Polsat News atak nie wpłynął na możliwość wpłat, a giełda spodziewa się wznowienia wypłat w ciągu 48 godzin. Spider's Web pisze natomiast, że giełda odcięła wypłaty i zamknęła klientom dostęp do ich sald. Binance zapewnia, że środki użytkowników są bezpieczne, a współzałożycielka Yi He zadeklarowała: „Pokryjemy wszystkie straty wynikające z włamania”.

Według giełdy wszystko zaczęło się od zhakowanego laptopa jednego z inżynierów, który mógł posłużyć jako punkt wejścia do systemów. Zespół ds. bezpieczeństwa odtwarza przebieg ataku.

Co to oznacza dla użytkowników i rynku

Dla osób trzymających kryptowaluty na giełdach najważniejsze jest pytanie, czy i kiedy odzyskają dostęp do swoich środków. Na razie nie ma pełnej jasności, a obietnice giełdy zależą od jej dalszych działań. Spider's Web zwraca uwagę, że duże emitenty stablecoinów zamrozili część skradzionych środków, m.in. Tether zablokował 1,57 mld dolarów, a Circle ponad 800 mln dolarów.

Rynek zareagował spadkami. Według Polsat News Bitcoin w piątek w Azji stracił ponad 3 proc., do 76368 dolarów, a BNB spadł o 5 proc. Analitycy ostrzegają, że część inwestorów może przenieść środki z mniejszych i średnich giełd, a także ponownie ocenić ryzyko trzymania pieniędzy na platformach scentralizowanych.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Technologie

wszystkie →