Od 1 listopada 2 euro więcej za przesyłkę spoza UE. Szef KAS: to ma ograniczyć napływ paczek
Od 1 listopada państwa UE zaczną pobierać opłatę manipulacyjną 2 euro za pozycję w zgłoszeniu celnym przy przesyłkach spoza Unii. Jak podaje szef KAS Marcin Łoboda, ma ona dodatkowo zniechęcić do zakupów z zagranicy o małej wartości.
Od początku listopada przesyłki spoza Unii Europejskiej będą objęte kolejną dodatkową należnością. Jak podaje wiceminister finansów i szef Krajowej Administracji Skarbowej Marcin Łoboda, w rozmowie z agencją PAP, państwa członkowskie zaczną pobierać unijną opłatę manipulacyjną w wysokości 2 euro za każdą pozycję w zgłoszeniu celnym. Stawkę ustaliła Komisja Europejska.
Jak będzie naliczana opłata
Według Łobody opłata będzie pobierana ryczałtem, na podobnych zasadach jak obecnie cło tymczasowe. Dotyczy ona przesyłek o wartości poniżej 150 euro. Pobierać ją będą organy KAS od osób składających zgłoszenia celne. Organ celny, w którym przyjęto zgłoszenie, zajmie się więc poborem. Przypomnijmy, że cło w wysokości 3 euro od pozycji w zgłoszeniu obowiązuje w Polsce od początku lipca i zastąpiło wcześniejsze zwolnienie dla tego typu paczek.
Dlaczego rząd tak robi
Łoboda tłumaczy, że nowa opłata ma dodatkowo obniżyć liczbę małych przesyłek trafiających do UE, bo zakup towarów wartych mniej niż należności celno-podatkowe przestanie się opłacać. Według danych KE, od lipca przywóz paczek do 150 euro w handlu B2C spadł w Polsce o ok. 50 proc. pod względem liczby zgłoszeń, a w liczbie pozycji towarowych nawet o ok. 75 proc. Szef KAS zaznacza, że już w 2025 roku w Polsce dopuszczono do obrotu ponad 26 mln przesyłek spoza UE. Wpływy z opłaty mają pokryć koszty obsługi i kontroli bardzo dużej liczby paczek z e-commerce.
Co to oznacza dla kupujących
Dla osób kupujących w zagranicznych sklepach internetowych oznacza to wyższy koszt zakupu niewielkich wartościowo rzeczy. Łoboda wskazuje, że największe zmiany dotkną zakupów online spoza UE, bo część obowiązków celnych zostanie przeniesiona na sprzedawców i platformy sprzedażowe. To one mają przekazywać dane organom celnym, rozliczać należności i dbać o zgodność towarów z wymogami UE. Szef KAS dodał, że wszystkie zmiany wynikające z nowego unijnego Kodeksu celnego wejdą w życie stopniowo: większość przepisów ma obowiązywać od 21 września 2027 roku, a cała reforma będzie wdrażana do 2034 roku.