środa, 4 listopada 2026
Warszawa 7°CEUR 4,42USD 3,95

Orlen: inwestycja w Możejkach "nigdy się nie zwróci". Rafineria może zostać zamknięta

Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara przyznaje, że dokończenie inwestycji w litewskiej rafinerii może wymagać 600-700 mln dol. Jeśli Orlen Lietuva nie udźwignie tych kosztów sama, zakład może zostać zamknięty.

2 min czytania
Zakład przemysłowy rafinerii ropy naftowej z rurociągami i zbiornikami
Fot. Maksym Kaharlytskyi / Unsplash

Orlen analizuje, czy dokończyć inwestycję w rafinerii w Możejkach na Litwie. Jak przekazał we wtorek w rozmowie z PAP Biznes prezes spółki Ireneusz Fąfara, koncern stoi przed decyzją, która może zakończyć się zarówno dalszą modernizacją, jak i zamknięciem zakładu.

Ponad 5 mld dol. w ciągu dwóch dekad

Grupa przez ostatnie 20 lat wydała na zakup i modernizację rafinerii ponad 5 mld dol. Z tej kwoty około 2,3 mld dol. poszło na zakup, a 2,8 mld dol. na modernizację. Litewska spółka Orlen Lietuva wypracowała w tym czasie łącznie około 1 mld dol. zysku. Fąfara ocenił, że z czysto finansowego punktu widzenia to inwestycja, która się nie opłaciła. Jak podkreślił, średni roczny zysk netto rafinerii wynosi około 50 mln dol., co jego zdaniem jest niesatysfakcjonujące wobec skali nakładów.

Prezes zwrócił uwagę, że dotychczas zakład utrzymywał się na plusie, a to, że nie generował strat, było jedynym argumentem za jego istnieniem. Według niego, żeby ten stan utrzymać, trzeba zmodernizować instalację, czyli zainwestować kolejne środki.

Skąd kwota 600-700 mln dol.?

Chodzi o projekt BoB (Bottom of the Barrel), czyli instalację pogłębionego przerobu ropy. Jej ukończenie miałoby przedłużyć działanie rafinerii o kilkanaście lat. Oficjalnie Fąfara mówi o „bardzo wysokich” nakładach, nie podając konkretnej kwoty. Nieoficjalnie PAP Biznes ustalił, że na dokończenie inwestycji brakuje 600-700 mln dol. Ta suma nie pochodzi więc z oficjalnego komunikatu spółki.

Prezes zaznaczył, że Orlen zainwestuje tylko wtedy, gdy Orlen Lietuva będzie w stanie sfinansować projekt samodzielnie, bez dodatkowego wsparcia całej grupy. W najbliższych tygodniach zbiorą się komitet inwestycyjny i wewnętrzne warsztaty, które mają przeanalizować tę kwestię.

Argumenty za utrzymaniem zakładu

Fąfara przyznał, że poza rachunkiem ekonomicznym istnieje też wymiar regionalny. Jak mówił, rafineria zapewnia ok. 1500 miejsc pracy w Możejkach i co najmniej 8 tys. miejsc w firmach współpracujących, a jej wartość dodana dla litewskiej gospodarki liczona jest w setkach milionów euro. Zaznaczył jednak, że to nie zmienia faktu, iż cała grupa Orlen nie może dokładać do tej inwestycji.

Dla Polaków ta sprawa to przede wszystkim pytanie o pieniądze spółki kontrolowanej przez Skarb Państwa i o to, czy koncern będzie dalej inwestować poza granicami kraju. Sama decyzja nie zapadła, a prezes mówi o dwóch możliwościach: dodatkowych nakładach albo rezygnacji z projektu i ryzyku zamknięcia zakładu.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Biznes

wszystkie →