PMI w przemyśle wyniósł 50 pkt. Najwyżej od 18 miesięcy, ale koszty rosną szybciej
Wskaźnik PMI dla polskiego przemysłu w październiku osiągnął 50 pkt, czyli poziom neutralny i najwyższy od półtora roku. Według S&P Global to stabilizacja, a nie ożywienie, a presja kosztowa firm wyraźnie wzrosła.
Wskaźnik PMI dla polskiego przemysłu w październiku 2026 roku wyniósł 50 pkt wobec 49 pkt we wrześniu. Jak podaje S&P Global, to najwyższy poziom od kwietnia 2025 roku, a zarazem wartość równa długoterminowej średniej tego wskaźnika. Ekonomiści zwracają uwagę, że 50 pkt to granica między wzrostem a spadkiem aktywności, więc odczyt oznacza przede wszystkim zatrzymanie spadków.
Wynik był lepszy od oczekiwań. Jak podaje Bankier.pl, rynkowy konsensus zakładał 49 pkt, a według Erste Bank Polska rynek spodziewał się najwyżej 49,4 pkt. Wicepremier i minister finansów Andrzej Domański napisał na platformie X, że polski przemysł „nabiera rozpędu”. Mariusz Zielonka, główny ekonomista Lewiatana, ocenił z kolei, że przemysł po osiemnastu miesiącach spadków „osiągnął stan równowagi”.
Eksport i zatrudnienie w górę
Najmocniejszym sygnałem poprawy, według Zielonki, jest eksport. Zamówienia z zagranicy wzrosły po raz pierwszy od listopada 2025 roku. Łączna liczba nowych zamówień nadal spadała, ale w najwolniejszym tempie od roku. Zatrudnienie wzrosło po raz drugi w ciągu ostatnich 18 miesięcy, choć jak zaznacza Bankier.pl, tempo tworzenia miejsc pracy było słabe. Firmy zwiększały też zapasy, co według Zielonki oznacza przygotowania do większej produkcji.
Badanie bazuje na deklaracjach kadry kierowniczej z ponad 200 firm produkcyjnych. Ekonomiści zastrzegają, że obraz z PMI jest od miesięcy słabszy niż wskazują dane GUS, gdzie produkcja przemysłowa notuje wzrosty. Rozbieżności mogą wynikać ze specyfiki badania i ograniczonej reprezentacji branż takich jak zbrojeniowa, energetyka czy górnictwo.
Koszty produkcji rosną najszybciej od czerwca
Największym negatywnym sygnałem jest przyspieszenie inflacji cen środków produkcji, która w październiku osiągnęła najwyższy poziom od czerwca. Respondenci wskazywali przede wszystkim na droższe surowce, transport i energię. Według S&P Global presja kosztowa była niższa niż wiosną, po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie, ale wyraźnie przewyższała długoterminową średnią.
Firmy nadal podnoszą ceny wyrobów gotowych, choć nieco wolniej niż we wrześniu. Jak zauważa Zielonka, przy słabym popycie trudno przerzucić całość kosztów na klientów. Osłabły też oczekiwania firm na najbliższy rok, co według niego pokazuje wpływ niepewności wokół Bliskiego Wschodu. Erste Bank Polska prognozuje wzrost PKB Polski w 2026 roku na poziomie 3,8 proc. rdr.
Co to oznacza dla Ciebie
Dla konsumentów najważniejsze jest to, czy rosnące koknaty produkcji przełożą się na ceny w sklepach. Według źródeł część fabryk przenosi koszty na wyroby gotowe, ale obecnie tempo podwyżek jest wolniejsze niż we wrześniu. Sam odczyt PMI nie oznacza jeszcze ożywienia, a jak ocenia Bankier.pl, to odczyt „co najwyżej letni” z kruchymi podstawami do optymizmu.