Arsenal nie wygrał na Anfield od 2012 roku. Liverpool chce przerwać tę serię
Liverpool podejmie w niedzielę o 17:30 Arsenal w hicie 9. kolejki Premier League. Gospodarze wygrali pięć meczów z rzędu, a Kanonierzy od 2012 roku nie zwyciężyli na Anfield w lidze.
W niedzielę 1 listopada na Anfield w Liverpoolu zagrają drużyny Liverpool i Arsenal, w ramach 9. kolejki Premier League. Początek o godz. 17:30 czasu polskiego. Według Sportowych Faktów mecz pokaże CANAL+ Extra 1, a stream będzie dostępny w Canal+ Online po wykupieniu odpowiedniego pakietu.
Forma gospodarzy i kłopoty Arsenalu
Liverpool przystąpi do spotkania po pięciu kolejnych zwycięstwach we wszystkich rozgrywkach, jak podaje Sportowe Fakty. W lidze The Reds wygrali dwa ostatnie mecze, z Brentford i Brighton (2:0). Wcześniej przegrali 0:3 z Manchesterem City. W Pucharze Ligi pokonali Chelsea po rzutach karnych.
Arsenal ma za sobą udany początek sezonu ligowego. Jak podaje Przegląd Sportowy, po ośmiu kolejkach zajmuje drugie miejsce z 21 punktami, a Liverpool ma 15 i czwartą pozycję. Kanonierzy w środku tygodnia odpadli z Pucharu Ligi po remisie 1:1 z Fleetwood Town i porażce w rzutach karnych. Sportowe Fakty przypominają też, że czerwoną kartkę Maxa Dowmana utrzymano, więc zawodnik będzie pauzował przez trzy krajowe mecze.
Liczby, które mogą mieć znaczenie
- Arsenal nie wygrał żadnego z ostatnich 13 ligowych wyjazdów na Anfield, a ostatnie zwycięstwo w lidze na tym stadionie miało miejsce w sezonie 2012/13.
- Alexander Isak zdobył sześć goli w sześciu ostatnich ligowych występach i odpowiada za dwie trzecie trafień Liverpoolu w tym okresie.
- Liverpool od początku września zachował najwięcej czystych kont w Premier League, cztery w sześciu meczach.
- Arsenal stracił w tym sezonie pięć bramek, Liverpool osiem.
Przegląd Sportowy zwraca uwagę, że w czterech z pięciu ostatnich bezpośrednich spotkań padło maksymalnie trzy gole. Dwa ostatnie zakończyły się wynikami 0:0 i 1:0.
Przewidywane składy i kursy
Źródła podają różne przewidywane składy. Przegląd Sportowy wymienia w bramce Beckera, a w ataku Ngumohę, natomiast Sportowe Fakty wskazują Alissona i Barcolę. Po stronie Arsenalu Przegląd Sportowy zakłada Havertza i Merino, a Sportowe Fakty Gyokeresa i Madueke. Warto więc sprawdzić oficjalne zestawienia przed gwizdkiem.
Według Przeglądu Sportowego analitycy bukmacherscy minimalnie częściej dają przewagę Arsenalowi. Kurs na wygraną Liverpoolu to około 2,90, na remis około 3,45, a na zwycięstwo Arsenalu około 2,35. Sportowe Fakty przypominają, że Liverpool wygrał dwa ostatnie spotkania ligowe, a Arsenal ma w lidze lepszy bilans.
Co to oznacza dla kibica
Dla kibiców w Polsce to jeden z najważniejszych meczów weekendu w Premier League. Wynik wpłynie na układ czołówki tabeli, w której Arsenal i Liverpool dzieli sześć punktów. Mecz można oglądać w telewizji na kanale CANAL+ Extra 1 albo online, a relację tekstową poprowadzi WP SportoweFakty.