Podwyżki stóp w listopadzie raczej nie będzie. Tylko jeden z 19 prognostów ją widzi
Rada Polityki Pieniężnej zaczyna dwudniowe posiedzenie, a większość ekonomistów spodziewa się, że główna stopa NBP zostanie na poziomie 3,75 proc. Jak podaje PAP, tylko jeden z 19 ankietowanych prognostów oczekuje podwyżki o 25 pb.
Rada Polityki Pieniężnej rozpoczyna we wtorek dwudniowe posiedzenie. Jak podaje ekonomista ING Banku Śląskiego Adam Antoniak, na tym posiedzeniu nie będzie podwyżki stóp procentowych. Według niego RPP może poczekać i obserwować sytuację na rynku energetycznym, zanim podejmie decyzję o zmianie stóp.
Inflacja spada, ale nie wszędzie
Według wstępnego szacunku GUS inflacja w październiku spadła do 3,5 proc. z 4,1 proc. we wrześniu. Bankier.pl podaje natomiast, powołując się na wrześniowy odczyt, że CPI wyniósł wtedy 4,0 proc. Różnica wynika z tego, że źródła cytują różne dane dotyczące wrześniowej inflacji. Obie wersje wskazują jednak na spadek w październiku.
Antoniak zwraca uwagę, że wyższe ceny gazu i ropy są widoczne na stacjach, ale nie widać szerszej presji inflacyjnej w gospodarce ani presji na płace. Analitycy PKO BP ostrzegają z kolei, że inflacja CPI jest na granicy dopuszczalnego odchylenia od celu NBP, a wzrost PKB nadal przyspiesza.
Jak zdaniem ekonomistów zachowa się Rada
Z badania PAP wynika, że 18 na 19 prognostów zakłada pozostawienie stopy referencyjnej na poziomie 3,75 proc. Część z nich dopuszcza, że jastrzębi przekaz Rady mógłby wesprzeć złotego. Rynki kontraktów FRA wskazują z kolei, że bazowym scenariuszem jest utrzymanie stóp do końca 2026 roku, a prawdopodobieństwo podwyżki wycenia się na około 30 proc.
Członek RPP Ireneusz Dąbrowski powiedział w połowie października: „Przy tych danych, które są w tej chwili, nie widzę potrzeby podnoszenia stóp procentowych, przynajmniej na razie”. Ludwik Kotecki stwierdził, że Rada będzie reagować najprawdopodobniej dopiero wtedy, gdy efekty drugiej rundy będą groźne dla inflacji bazowej. Za podwyżką w listopadzie opowiedział się natomiast Henryk Wnorowski. Prezes NBP Adam Glapiński również nie przewiduje takiego scenariusza na podstawie dostępnych danych.
Co to oznacza dla kredytobiorców
Jeśli stopy zostaną bez zmian, nie pojawi się nowa podwyżka z tego posiedzenia. Stopa referencyjna wynosi nadal 3,75 proc. Według Antoniaka, jeśli w listopadzie nie dojdzie do zmiany, stopy raczej nie zmienią się do końca roku, bo RPP zwykle nie decyduje o zmianach w grudniu. Jeśli podwyżki w ogóle nastąpią, ING spodziewa się ich w pierwszym kwartale 2027 roku, w sumie dwóch po 25 pb.
Bankier.pl podaje, że wśród bankowych ekonomistów panuje przekonanie, iż kolejnym ruchem RPP będzie raczej obniżka w 2027 roku. Dla osób z kredytem o zmiennym oprocentowaniu oznacza to, że najbliższe posiedzenie nie przynosi zmiany stopy, a o dalszym kierunku zdecydują dane o inflacji i ceny energii. Kolejne posiedzenie zaplanowano na 1-2 grudnia, a wcześniej poznamy listopadową projekcję inflacji NBP.