niedziela, 25 października 2026
Warszawa 13°CEUR 4,39USD 3,92

Brazylia wybiera prezydenta. Syn Bolsonaro prowadzi w sondażach, ale przewaga jest niewielka

Dziś odbywa się druga tura wyborów prezydenckich w Brazylii. Według sondaży Quaest i Datafolha Flavio Bolsonaro jest przed Luizem Inácio Lulą da Silvą, lecz różnica mieści się w granicach błędu statystycznego. O wyniku może zadecydować niewielka liczba głosów, a stawka wykracza poza granice kraju.

2 min czytania
Brazylijczycy głosujący w lokalu wyborczym
Fot. Matheus Câmara da Silva / Unsplash

W niedzielę Brazylijczycy wybierają prezydenta w drugiej turze. Startują w niej Flavio Bolsonaro, syn byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, oraz obecny prezydent Luiz Inácio Lula da Silva, który ubiega się o czwartą kadencję.

W pierwszej turze, 4 października, Bolsonaro zdobył 47 proc. głosów, a Lula 45 proc. Jak podaje WP, dwa sondaże opublikowane w sobotę przez ośrodki Quaest i Datafolha pokazują Bolsonaro przed Lulą, ale różnica mieści się w granicach błędu statystycznego, więc wynik pozostaje otwarty.

Dlaczego ten wybór budzi niepokój

Politolog Bhreno Vieira z Uniwersytetu Federalnego w Pernambuco ocenił, że zwycięstwo Bolsonaro może wstrząsnąć instytucjami, zwłaszcza gdyby towarzyszyły mu próby osłabienia sądów i publicznego nadzoru nad administracją. Jak zauważa TVN24, obawy wzrosły po pierwszej turze, w której Bolsonaro nieoczekiwanie wyprzedził Lulę.

Flavio Bolsonaro zapowiadał zmianę konstytucji, którą nazwał ponownym zdemokratyzowaniem kraju, oraz ułaskawienie ojca. Jair Bolsonaro został skazany na 27 lat więzienia za próbę zamachu stanu i obecnie odbywa karę w areszcie domowym. Christopher Sabatini z londyńskiego think tanku Chatham House uznał takie ułaskawienie za kolejny poważny cios dla praworządności.

Politolodzy zwracają też uwagę na Sąd Najwyższy. Według Any Terezy Duarte kandydat chce powołać konserwatywnych sędziów, co może utrudnić poszerzanie praw mniejszości i kobiet, także w kwestii aborcji. Partia Liberalna Bolsonaro zdobyła najwięcej mandatów w Izbie Deputowanych i będzie największym ugrupowaniem w Senacie, co według komentatorów dałoby mu szerokie pole działania.

Stawka dla świata i regionu

Laureat ekonomicznego Nobla Daron Acemoglu powiedział BBC, że to najważniejsze wybory na świecie w tym roku, poza amerykańskimi. Możliwy powrót klanu Bolsonaro porównał do zwycięstwa Donalda Trumpa w 2024 roku. Inny noblista, Joseph Stiglitz, ostrzega, że zaciskanie pasa zapowiadane przez Bolsonaro mogłoby w krótkim terminie obniżyć PKB, a w dłuższym ograniczyć inwestycje i pogłębić nierówności.

Według komentatorów wynik może mieć znaczenie nie tylko dla Brazylii, ale dla całego regionu Ameryki Łacińskiej. Dziennikarka Miriam Leitao z „O Globo” napisała, że ryzyko nie polega na tym, że syn powtórzy działania ojca, lecz na tym, że go prześcignie. Część analityków uważa, że entuzjazm giełd po pierwszej turze mógł być przedwczesny.

Co dalej

Ostateczny wynik poznamy po policzeniu głosów. Do tego czasu wszelkie prognozy pozostają jedynie sondażami i ocenami ekspertów. Nowy prezydent obejmie urząd po zaprzysiężeniu, a jego pierwsze decyzje w sprawach konstytucji, sądownictwa i gospodarki pokażą, czy zapowiedzi kandydatów zostaną zrealizowane.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Świat

wszystkie →