poniedziałek, 2 listopada 2026
Warszawa 8°CEUR 4,42USD 3,94

Demokratka Haley Stevens poparła republikanina przed wtorkiem. Partia chce ją ukarać

Na dwa dni przed wyborami połówkowymi w USA kongresmenka Haley Stevens poparła w Michigan republikanina Mike'a Rogersa, a nie demokratę Abdula El-Sayeda. Jej decyzja wywołała oburzenie w partii, a Chuck Schumer nazwał ją "podłą zdradą".

2 min czytania
Urna wyborcza w lokalu wyborczym
Fot. Smithsonian / Unsplash

Demokratyczna kongresmenka Haley Stevens nieoczekiwanie poparła w wyborach do Senatu w stanie Michigan kandydata Partii Republikańskiej Mike'a Rogersa. Wybory odbywają się we wtorek, 3 listopada. Jak podaje Gazeta.pl, Stevens ogłosiła decyzję w nagraniu opublikowanym w niedzielę w mediach społecznościowych.

W nagraniu Stevens tłumaczyła: "Nie pasuję do kampanii Abdula. Jako mieszkańcy Michigan nie utożsamiamy się z nienawiścią". Dodała, że to, co prezentuje demokratyczny kandydat, "nie odzwierciedla tego, kim jesteśmy". Kongresmenka jest członkinią Izby Reprezentantów od 2019 roku.

Walka o nominację i spór o Izrael

Stevens przegrała z Abdulem El-Sayedem prawybory Partii Demokratycznej. Reprezentowała w nich centrową alternatywę wobec kandydata z lewego skrzydła partii. Jednym z głównych punktów sporu był stosunek do amerykańskiego wsparcia wojskowego dla Izraela i Palestyny.

Napięcie wzrosło w ostatnich dniach, gdy Stevens wezwała El-Sayeda do potępienia spotu wyborczego grupy Rebellion PAC. Reklama wiązała amerykańskie wsparcie dla Izraela z wysokimi cenami żywności. Stevens nazwała ten spot "bardzo bolesnym" w rozmowie z CNN.

Według Gazeta.pl w niedzielę Stevens miała wystąpić obok El-Sayeda jako demonstracja jedności partii. Zamiast tego pojawiła się przy Rogersie w kościele w Detroit.

Reakcje w partii i stawka wyborów

Przewodniczący Demokratów w Michigan Curtis Hertel ocenił w komunikacie, że decyzja pokazuje, iż Stevens "porzuciła wszystko, o co rzekomo dba". Według Gazety.pl kilkoro jej współpracowników złożyło rezygnacje. Serwis Onet, powołując się na POLITICO, podał, że ośmioro demokratycznych członków Izby Reprezentantów chce usunięcia Stevens z klubu lub nałożenia na nią sankcji. Stevens miała też zostać usunięta z kilku grupowych czatów kongresmenów.

Według Onetu część Demokratów uważa, że utrzymanie mandatu w Michigan ma kluczowe znaczenie dla odzyskania większości w Senacie. Wielu obawia się, że publiczny konflikt zaszkodzi kandydatowi partii. Jak podaje Gazeta.pl, najnowszy sondaż Siena Poll dla "The New York Times" daje El-Sayedowi przewagę 11 punktów nad Rogersem. Onet zauważa też, że w Izbie Reprezentantów republikanie mają minimalną przewagę.

Z kolei WP Wiadomości opisują szerszy obraz wyborów: w grę wchodzą wszystkie 435 miejsc w Izbie Reprezentantów i 35 mandatów w Senacie. Ostatnie sondaże są niekorzystne dla prezydenta Donalda Trumpa i Partii Republikańskiej. Zdaniem WP utrata większości przez republikanów mogłaby oznaczać paraliż w Kongresie.

Co to oznacza dla wyborców? Wynik w Michigan może zadecydować o układzie sił w Senacie na kolejne lata. Od wtorku będzie jasne, czy spór w Partii Demokratycznej wpłynął na głosowanie.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Świat

wszystkie →