poniedziałek, 26 października 2026
Warszawa 10°CEUR 4,40USD 3,93

Netanjahu może stracić władzę. Sondaże dają opozycji 52-56 mandatów, do rządu potrzeba 61

We wtorek Izraelczycy wybierają 120 posłów Knesetu. Według sondaży blok Gadiego Eisenkota ma 52-56 mandatów, a koalicja Netanjahu około 50, przy 61 potrzebnych do większości. Kampanię zdominowały spory o Iran i zapowiedzi premiera, które część obserwatorów uznaje za element walki wyborczej.

2 min czytania
Wyborcy w Izraelu przed wtorkowymi wyborami parlamentarnymi
Fot. shraga kopstein / Unsplash

Wtorkowe wybory parlamentarne w Izraelu są pierwszymi od ataku Hamasu z 7 października 2023 roku. Jak podaje TVN24, to właśnie ten atak, a następnie wojna w Strefie Gazy, stały się głównym tłem kampanii. Główni rywale to premier Benjamin Netanjahu, rządzący niemal dwie dekady, i Gadi Eisenkot, były szef sztabu armii, który stoi na czele bloku opozycji.

Sondaże: szansa na zmianę, ale bez pewności

Jak relacjonował z Tel Awiwu korespondent „Faktów” TVN Maciej Woroch, sondaże po raz pierwszy od lat dają Netanjahu realne zagrożenie utraty władzy. Według TVN24 blok partii popieranych przez premiera ma 50 mandatów, a opozycja od 52 do 56. Dziennik „Rzeczpospolita” podaje z kolei, że obóz Eisenkota może liczyć na 56 mandatów, a koalicja Netanjahu na 50. Partie arabskie, według sondaży cytowanych przez „Rz”, mogą łącznie zdobyć 14 mandatów, co daje im wpływ na przyszły układ sił nawet bez wchodzenia do rządu.

Jeśli żadnemu blokowi nie uda się zbudować większości, Netanjahu pozostanie premierem rządu przejściowego do kolejnych wyborów. Jak przekazał Woroch, w najgorszym wariancie mogą się one odbyć w marcu przyszłego roku. „Rzeczpospolita” zwraca uwagę, że od 2019 do 2022 roku Izrael przeszedł przez serię wyborów bez trwałego rozstrzygnięcia.

Iran i Trump w tle kampanii

Netanjahu w niedzielę publicznie podkreślał poparcie prezydenta USA Donalda Trumpa. Według RMF24 Trump wezwał w mediach społecznościowych do głosowania na premiera i zapowiedział, że „musimy dokończyć dzieło”. Netanjahu napisał, że wydał Mossadowi i Siłom Obronnym Izraela polecenie obalenia reżimu w Iranie, a w mediach społecznościowych opublikował grafikę wygenerowaną przez AI, przedstawiającą wybuch nuklearny nad Tel Awiwem.

Biały Dom, cytowany przez Reutera za RMF24, odpowiedział, że blokada Iranu pozostanie w mocy. Z kolei według Interii zapowiedzi wznowienia działań przeciwko Iranowi wywołały zdziwienie w Waszyngtonie, a Trump mówił niedawno, że w najbliższym czasie nie dojdzie do ataku. Interia pisze też, że część wojskowych obawia się uderzenia w dniu wyborów.

Co dalej i co to oznacza

Według Interii szef opozycyjnej partii Jaszar zapowiada, że w razie wygranej powoła państwową komisję śledczą ws. 7 października. Eisenkot ostrzega, że Netanjahu „nie cofnie się przed niczym”, a los wyborów nie jest przesądzony do zamknięcia lokali. Ekspert z berlińskiego think tanku Wissenschaft und Politik, Peter Lintl, cytowany przez „Rz”, uważa, że po wyborach trudno spodziewać się wielkich zmian w polityce Izraela. Oba obozy, jak podaje „Rz”, postrzegają Iran jako egzystencjalne zagrożenie.

Dla czytelników w Polsce wynik izraelskich wyborów może mieć znaczenie przez politykę Bliskiego Wschodu i ceny energii. RMF24 zwraca uwagę, że w USA paliwa mocno podrożały od wojny z Iranem, a sprawa ta może wpływać na kampanię także po drugiej stronie Atlantyku.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Świat

wszystkie →