wtorek, 3 listopada 2026
Warszawa 7°CEUR 4,42USD 3,94

USA po cichu uderzają w Iran. Trump zapewniał o spokoju, a WSJ pisze o atakach na wyspę Keszm

Według „Wall Street Journal” Stany Zjednoczone od kilku tygodni prowadzą na mniejszą skalę ataki na Iran i nie informują o nich publicznie. Doniesienia o eksplozjach przy wyspie Keszm pojawiły się w dniu wyborów do Kongresu, a Trump zapewnia, że Iran chce porozumienia.

2 min czytania
Tankowiec na morzu, symbol napięć wokół cieśniny Ormuz
Fot. Etienne Girardet / Unsplash

Stany Zjednoczone od kilku tygodni prowadzą przeciwko Iranowi ograniczone uderzenia, a robią to bez publicznych komunikatów. Jak podaje amerykański dziennik „Wall Street Journal”, powołujący się na nieoficjalne informacje urzędników, to kolejne takie działania prowadzone w tajemnicy. Według gazety ostatni atak dotyczył wyspy Keszm, położonej w cieśninie Ormuz.

Doniesienia o eksplozjach w rejonie wyspy pojawiły się w poniedziałek w mediach społecznościowych. Irańska agencja IRNA poinformowała o dźwiękach wybuchów w pobliżu wyspy. Keszm była już wcześniej celem amerykańskich ataków.

Słowa Trumpa a fakty z Waszyngtonu

W poniedziałek prezydent Donald Trump mówił dziennikarzom: „Mieliśmy wojnę z Iranem. Wygraliśmy”. Dodał, że nie wie, czy można to nazwać wojną, bo od miesięcy nie prowadzi się działań bojowych. Zapytany, czy rozważa atak na Iran po wyborach śródokresowych, odpowiedział „Nie”. Przedstawiciele administracji przekazali jednak, że prezydent nadal bierze pod uwagę wszystkie możliwości.

Według urzędników, cytowanych przez WSJ, część z tych operacji ma charakter „obronny”. Miałaby uniemożliwić Iranowi atakowanie statków handlowych przepływających przez cieśninę Ormuz. Amerykanie nie informowali o nich publicznie, co – jak tłumaczył jeden z urzędników – ma nie sugerować powrotu do szeroko zakrojonej wojny. Jak zauważa WSJ, sondaże pokazują, że poparcie dla konfrontacji zbrojnej z Iranem jest w USA niskie.

Trzy scenariusze w Białym Domu

Jak podaje serwis Axios, Trump rozważa trzy warianty. Pierwszy to porozumienie, za którym opowiadają się wiceprezydent J.D. Vance i wysłannik Steve Witkoff. Drugi to wznowienie działań bojowych, czego – według Axiosa – chcą premier Izraela Benjamin Netanjahu i szef Pentagonu Pete Hegseth. Trzeci zakłada utrzymanie presji gospodarczej, co według Axiosa popierają m.in. Scott Bessent, John Ratcliffe i Marco Rubio.

Vance przekonywał, że Waszyngton nie wyznaczył Iranowi terminu na porozumienie i że poczyniono pewien postęp. Według źródła Reutera negocjatorzy z Kataru mieli w nocy z poniedziałku na wtorek spotkać się z szefem irańskiego MSZ Abbasem Aragczim w sprawie wersji umowy, nad którą pracuje się od ośmiu dni.

Co to oznacza dla kierowców i rynku

Wojna z Iranem i blokada cieśniny Ormuz podbiły ceny ropy. Według Trumpa cena spadła o ok. 10 dolarów za baryłkę, ale w poniedziałek po południu ropa Brent kosztowała 104 dolary, a jej maksimum tego dnia wyniosło 112 dolarów. Przed wybuchem wojny baryłka kosztowała ok. 70 dolarów. Dla Polaków oznacza to, że wpływ na ceny paliw zależy od tego, czy napięcie będzie rosło, czy spadało.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Świat

wszystkie →