Trump: jeśli Demokraci przejmą Kongres, zostanę "panem weto". Zapowiedź przed wtorkiem
Donald Trump zapowiedział, że w razie przejęcia Kongresu przez Demokratów będzie blokował ich ustawy wetem, aż dojdzie do porozumienia. Ocenił też, że sondaże przed wtorkowymi wyborami połówkowymi są ustawione.
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w podkaście Pod Force One, że jeśli Demokraci przejmą kontrolę nad Kongresem, nie będzie podpisywał ich projektów ustaw. Jak podaje PAP, który relacjonował wypowiedź z Waszyngtonu, prezydent dodał, że prawdopodobnie zostanie wtedy „panem weto”.
Weto zamiast współpracy
Według przekazu medialnego Trump przewidywał, że przez kilka miesięcy Demokraci będą przesyłać kolejne ustawy, a on będzie je wetował. Po jednym lub dwóch miesiącach, jak mówił, obie strony mogłyby dojść do porozumienia. Pytany o to, czy takie rozwiązanie jest możliwe, odpowiedział, że tak właśnie „się robi” i że nie byłby to pierwszy raz.
Prezydent przyznał też, że może wcześniej ułaskawić wszystkich swoich współpracowników. Zaznaczył również, że chciałby ponownie kandydować na prezydenta, ale przepisy, jak stwierdził, są bardzo precyzyjne.
Sondaże i wiece
Trump ocenił, że jego udział w kampanii pomaga Republikanom. Jak mówił, wybory w połowie kadencji zwykle wypadają słabiej dla obozu urzędującego prezydenta, niezależnie od partii. Odnosząc się do sondaży, które pokazują przewagę Demokratów, stwierdził, że są one ustawione. Jego zdaniem część firm badawczych nie prowadzi realnych ankiet. Nie podał jednak żadnych dowodów na te słowa, a własną prognozę opiera, jak sam mówił, na frekwencji podczas wieców.
Wypowiedź dotyczy wtorkowych wyborów do Kongresu. Sondaże, na które powołuje się prezydent, pokazują przewagę Demokratów w kluczowych stanach. Trump ponownie oskarżył też Demokratów o oszustwa wyborcze, bez przedstawienia dowodów w materiałach, na których opiera się ten tekst.
Co to oznacza
Jeśli Demokraci zdobędą większość w Kongresie, prezydent zapowiada twardą blokadę ustaw. Dla zwykłego obywatela oznacza to możliwy okres sporów i zablokowanych projektów, zanim, jak twierdzi Trump, nie dojdzie do porozumienia. Wynik wyborów pokaże, czy taki scenariusz stanie się realny.